reklama
iza mam znowu zwiększone jednostki a cukier nadal ponad normę. Wszystko zależy od dnia. Raz jest lepiej raz gorzej. Wczoraj miałam gorszy dzień, bo juz na czczo miałam 120 potem coraz gorzej. Dzisiaj jest lepiej. Po śniadaniu miałam 120 po 11 jednostkach insuliny no i zjadlam 1 kromke mniej bo już jej nie zmieściłam.
Jeśli chodzi o pas to zupełnie nie mam doświadczenia. W szkole rodzenia nam odradzali ale szczegółów nie pamiętam. Może jednak pas to fajna sprawa? Nie wiem.
Dobry pomysł z tym zraszaczem/spryskiwaczem do Tantum Rosy. Wezmę i butelkę z dzióbkiem i zraszacz
Natalka życzę zdrówka!
Jeśli chodzi o pas to zupełnie nie mam doświadczenia. W szkole rodzenia nam odradzali ale szczegółów nie pamiętam. Może jednak pas to fajna sprawa? Nie wiem.
Dobry pomysł z tym zraszaczem/spryskiwaczem do Tantum Rosy. Wezmę i butelkę z dzióbkiem i zraszacz
Natalka życzę zdrówka!
Mama.O.
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 14 Styczeń 2014
- Postów
- 1 382
DZIEŃ DOBRY W NIEDZIELĘ PALMOWĄ!
Wózek mój chłop wybrał jak pisałam chociaż na początku mówił jak Twój Wichurka, że ciężki i klamot straszny ale się nie wtrącałam. Ten Teutoni bardzo mi się podoba bo praktyczny i estetycznie mi przypadł. Mam wrażenie, że i tak kupię inny bo jak chłop pojedzie to ja muszę być sprawna i mobilna. Zobaczymy jak z kasą będzie kupię jakiś używany. W poprzednich latach miałam najpierw wózek polskiej produkcji Nestor(1 syn) ( takie brzydale straszne i kompaktowe) a w ostatniej bardzo lekką spacerówkę z fotelikiem z Hauck'a a potem z komisu wzięłam chicco taką landarę bo Sergio był wielki i potrzebował solidnego wózka.
Mimi ja z tym spaniem mam tak teraz przed samym rozwiązaniem . Natura jest niesamowita co? Sama nam wskazuje najlepsze rozwiązania.
Anita dziękuję Ci dobra kobieto za cenne info zakupię sobie jakąś książkę Cobena zapomniałam o jego istnieniu wgl.
Co tam laski wgl? Aśku pewnie na fb Straciatella zniknęła też.
Zaczęłam myśleć o porodzie jak o jakimś misterium... Gadam z synem w brzuszku, że niech se wychodzi kiedy chce ale że go kochamy i że jeżeli czegoś się boi to niech przestanie bo mu we wszystkim pomożemy. Przestałam go przepraszać, że jestem nerwusem chyba świadomie czekam na to aż uwierzy i się sam przygotuje na ten świat.
Doszłam też jednak do jakiegoś etapu w swoim życiu, że porzuciłam powściągliwość finansową i stwierdziłam, że żyje się raz a wszystko co mam robić ma mnie cieszyć. Więc staram się zamknąć przeszłość i otworzyć na nowe. Ciężko tak trochę jak człowiek tak ma poupychane wyrzuty sumienia np albo jakieś tajemnice,które zalegają i wstyd je z siebie wyrzucić ale wierzę bardzo głęboko, że się z nimi kiedyś uporam a teraz nie mam czasu do stracenia i muszę zacząć się cieszyć wszystkim odrzucając poczucie winy albo inne takie bo jest to potrzebne nowej budzącej się we mnie energii. Potrzebuje tego mój syn. Chrzanię głupoty czy ktoś mnie rozumie?
Wózek mój chłop wybrał jak pisałam chociaż na początku mówił jak Twój Wichurka, że ciężki i klamot straszny ale się nie wtrącałam. Ten Teutoni bardzo mi się podoba bo praktyczny i estetycznie mi przypadł. Mam wrażenie, że i tak kupię inny bo jak chłop pojedzie to ja muszę być sprawna i mobilna. Zobaczymy jak z kasą będzie kupię jakiś używany. W poprzednich latach miałam najpierw wózek polskiej produkcji Nestor(1 syn) ( takie brzydale straszne i kompaktowe) a w ostatniej bardzo lekką spacerówkę z fotelikiem z Hauck'a a potem z komisu wzięłam chicco taką landarę bo Sergio był wielki i potrzebował solidnego wózka.
Mimi ja z tym spaniem mam tak teraz przed samym rozwiązaniem . Natura jest niesamowita co? Sama nam wskazuje najlepsze rozwiązania.
Anita dziękuję Ci dobra kobieto za cenne info zakupię sobie jakąś książkę Cobena zapomniałam o jego istnieniu wgl.
Co tam laski wgl? Aśku pewnie na fb Straciatella zniknęła też.
Zaczęłam myśleć o porodzie jak o jakimś misterium... Gadam z synem w brzuszku, że niech se wychodzi kiedy chce ale że go kochamy i że jeżeli czegoś się boi to niech przestanie bo mu we wszystkim pomożemy. Przestałam go przepraszać, że jestem nerwusem chyba świadomie czekam na to aż uwierzy i się sam przygotuje na ten świat.
Doszłam też jednak do jakiegoś etapu w swoim życiu, że porzuciłam powściągliwość finansową i stwierdziłam, że żyje się raz a wszystko co mam robić ma mnie cieszyć. Więc staram się zamknąć przeszłość i otworzyć na nowe. Ciężko tak trochę jak człowiek tak ma poupychane wyrzuty sumienia np albo jakieś tajemnice,które zalegają i wstyd je z siebie wyrzucić ale wierzę bardzo głęboko, że się z nimi kiedyś uporam a teraz nie mam czasu do stracenia i muszę zacząć się cieszyć wszystkim odrzucając poczucie winy albo inne takie bo jest to potrzebne nowej budzącej się we mnie energii. Potrzebuje tego mój syn. Chrzanię głupoty czy ktoś mnie rozumie?
CzekamyNaIgorka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 29 Sierpień 2013
- Postów
- 843
Witam niedzielnie
Wpadłam zobaczyć co u Was
Widzę, że już powoli się rozkruszamy :-( Ja ostatnio jakoś czasu nie mam żeby wejść, niby nic nie robię a czasu brakuje
Urodził już ktoś ? 
Wpadłam zobaczyć co u Was
Widzę, że już powoli się rozkruszamy :-( Ja ostatnio jakoś czasu nie mam żeby wejść, niby nic nie robię a czasu brakuje
Urodził już ktoś ? 
Nooooo urodziły się wczoraj bliźniaki ;-)
Witam :-)
Deprecha przed porodowa
w dodatku spać mi się chce, leniwiec włączony ;-)
Fotelika & wózka nie piorę ;-) przynajmniej nie planuję tego teraz :-)
______________________________
})i({ korzystam z Tapatalk })i({
Witam :-)
Deprecha przed porodowa
w dodatku spać mi się chce, leniwiec włączony ;-) Fotelika & wózka nie piorę ;-) przynajmniej nie planuję tego teraz :-)
______________________________
})i({ korzystam z Tapatalk })i({
CzekamyNaIgorka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 29 Sierpień 2013
- Postów
- 843
Aśku a bliźniaki zdrowe ?
Jedna już ma za soba 
Ja bym chciała mieć już malenstwo przy sobie
Jedna już ma za soba 
Ja bym chciała mieć już malenstwo przy sobie

diabliczka00
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 31 Październik 2013
- Postów
- 2 481
funia mamy ten sam termin :-) mnie też boli brzuch już od jakiegoś czasu...
wichurka noooo już wcześniej dziewczyny narzekały że ciężko kupić takie w miarę, także wiem o czym mówisz...
Ewe ja to nie chcę sobie przypominać ile miałam pralek

/ Ja dzisiaj też nie spałam :/
iza_marta podobno jest najlepszy ...ale też ręczniki kuchenne do wycierania zamiast ręcznika normalnego :-) bardzo się sprawdza / Ja nie mam zamiaru prać bo mam prawie nówkę ale na pewno jak pójdę do szpitala to luby wyniesie na zewnątrz w celu wietrzenia. Z tego co słyszałam jest nieprzyjemny zapach, swego nie wąchałam :-)
mimi ojjj tak teraz organizm szybko się męczy, ja też potrzebuje dosyć często po południu walnąć drzemkę
co wcześniej naprawdę bardzo sporadycznie.../ też się zastanawiałam nad tym pasem czy sobie nie zakupić...
bita no dokładnie dzisiejsza jakość daje dużo do myślenia
wyprałam i czekają na wyprasowanie :-) / dobra podpowiedz z tym psikadełkiem :-):-):-) nawet nie przyszło mi to do głowy
Mama.O Każdy ma jakieś szufladki pozamykane, ale trzeba je czasami wietrzyć i nie dać się tak łatwo...żyć pełnią życia, bo ono jest tylko jedno ;-)...Dać z siebie wszystko aby potem nie żałować
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj zaliczony obiad u teściowej a raczej obiado-kolacja
jadłam przepyszne truskawki mmmm musiałam sobie jeszcze kupić :-) słodziutkie mniam. Wieczór zaczął się od bólu brzucha i tak trzymał mnie ze skurczami prawie do rana...teraz w miarę jakoś. Zjadłam płatki z truskawkami i bananem a potem wtryniłam kawkę...zaraz trzeba zjeść barszczyk. Niedzielne popołudnie jak zwykle w oglądaniu filmów :-)
wichurka noooo już wcześniej dziewczyny narzekały że ciężko kupić takie w miarę, także wiem o czym mówisz...
Ewe ja to nie chcę sobie przypominać ile miałam pralek


/ Ja dzisiaj też nie spałam :/ iza_marta podobno jest najlepszy ...ale też ręczniki kuchenne do wycierania zamiast ręcznika normalnego :-) bardzo się sprawdza / Ja nie mam zamiaru prać bo mam prawie nówkę ale na pewno jak pójdę do szpitala to luby wyniesie na zewnątrz w celu wietrzenia. Z tego co słyszałam jest nieprzyjemny zapach, swego nie wąchałam :-)
mimi ojjj tak teraz organizm szybko się męczy, ja też potrzebuje dosyć często po południu walnąć drzemkę
co wcześniej naprawdę bardzo sporadycznie.../ też się zastanawiałam nad tym pasem czy sobie nie zakupić...
bita no dokładnie dzisiejsza jakość daje dużo do myślenia
wyprałam i czekają na wyprasowanie :-) / dobra podpowiedz z tym psikadełkiem :-):-):-) nawet nie przyszło mi to do głowy Mama.O Każdy ma jakieś szufladki pozamykane, ale trzeba je czasami wietrzyć i nie dać się tak łatwo...żyć pełnią życia, bo ono jest tylko jedno ;-)...Dać z siebie wszystko aby potem nie żałować
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj zaliczony obiad u teściowej a raczej obiado-kolacja
jadłam przepyszne truskawki mmmm musiałam sobie jeszcze kupić :-) słodziutkie mniam. Wieczór zaczął się od bólu brzucha i tak trzymał mnie ze skurczami prawie do rana...teraz w miarę jakoś. Zjadłam płatki z truskawkami i bananem a potem wtryniłam kawkę...zaraz trzeba zjeść barszczyk. Niedzielne popołudnie jak zwykle w oglądaniu filmów :-)U mnie popołudnie żużlowe ;-) liga ruszyła wczoraj ;-)
Kawy nie piłam, więc pewnie dlatego jestem taka padnięta ;-)
Bliźniaki ponad 2kg i po 10 pkt ;-) majowe dzieci nr 4 i 5
______________________________
})i({ korzystam z Tapatalk })i({
Kawy nie piłam, więc pewnie dlatego jestem taka padnięta ;-)
Bliźniaki ponad 2kg i po 10 pkt ;-) majowe dzieci nr 4 i 5
______________________________
})i({ korzystam z Tapatalk })i({
Ostatnia edycja:
funia11
Fanka BB :)
Jestem i ja .....nudy na pudy .....nic się nie chce....chłopaki oglądają program o zwierzętach,pokazują słonia ,Marcin mówi"Mamo patrz podobny do Ciebie",miłe to.....na razie tyle ...słoń musi legnąć
reklama
Mama myślę, że się nie zawiedziesz na Cobenie. Ja jestem "zakochana" i namiętnie kupuję na bieżąco wszystko, co się ukaże. Teraz czekam na kolejne wydanie, ale na razie tylko jest za granicą anglojęzyczna wersja. Czekam na polskie przełożenie 
Asku, a mówili, mówili wczoraj o żużlu. I o fantastycznej rodzinnej atmosferze tj. że w przeciwieństwie do piłki nożnej na żużel kibice przychodzą rodzinami
Swego czasu namiętnie oglądałam, teraz już nie.
Asku, a mówili, mówili wczoraj o żużlu. I o fantastycznej rodzinnej atmosferze tj. że w przeciwieństwie do piłki nożnej na żużel kibice przychodzą rodzinami
Podziel się: