Iza, no jako tako. Skurcze raz sa, raz ich nie ma. Ale ogolnie jestem slabiutka, co wstane, przejde kawalek, to zaraz siadam bo nie wyrabiam...eh.
Jak czytam ze wstawiacie pranie, wieszacie je itd...to jestem w szoku. Ja niestety 2 dni temu schylilam sie po papier toaletowy w wc i myslalam ze ducha wyzione! Musze wszystko robic przy otwartych drzwiach jakbym miala zaslabnac czy cos. Cisnienie mam niskie, cukry tez, wiec snuje sie tu jak cien, a raczej glownie leze.
No i czekam...