Witam Was Majóweczki,
Nie odzywalam sie przez chwile bo niestety ciąg dalszy złego samopoczucia. Po czwartkowej wizycie lekarz zaordynowal L4. Leze i odpoczywam.
Wczoraj wieczorem zaczęłam sie zle czuć. Bolał mnie żołądek. W nocy nie spalam wlasnie przez ten brzuch, a rano sie zaczęło. Łazienka w kółko i rewolucja na dwa końce. Złapałam coś chyba od dzieciaków w pracy w przedszkolu. Teraz u mnie wlasnie wirus Rota panuje.
Teraz jeszcze gorączkę mam. Nic nie daje rady zjeść, wmuszam picie zeby sie nie odwodnić . Mowię Wam masakra totalna. Nikomu nie życzę.
Przez to wszystko nic mi sie nie chce, płacze non stop, generalnie wszystko jest nie tak. Chciałabym coś porobić ruszyć sie gdzieś, tylko jest jeden problem nie mam siły...
Tez tak macie?
I jeszcze to wyczulenie na zapachy...