Makao mi się podoba w Hołowni to, ze tak przystępnie tłumaczy wiarę i zasady kościoła. Mam kilka jego ksiażek i fajnie się go czyta, tak lekko. Jedynie tylko przynudza jak rozpisuje się o świętych. W jedej swojej ksiazce tak fajnie opisuje jak wybrac swoich patronów, streszcza ich życie (zadziwiajace że większość z nich połowę życia zdecydowanie nie była swięta

) natomiast w tej nowej ksiażce, zwyczajnie przynudza, jak sie rozpisuje o religii. Podoba mi sie w nim także to, ze w ogóle nie zabiera głosu w sprawach gejów, aborcji, zwiazków pozamałżeńskich itp itd czym ekscytują sie środowiska religijne. on raczej skupia się na dobru płynącym z wiary. W duecie z Prokopem ich uwielbiam. Nie czytała tej książki welmann i Młynarskiej, na pewno zajrzę.
dziewczyny ja nie kadrowa, ja oświata:-)
także
mallaika nie pomogę Ci
ja także się nie martwię o sterylnosć w domu;-). teraz mam czas to sprzątam, ale zazwyczaj róźnie bywa;-)
ja pitole jeszcze 3 godzny do dentysty, boje się
