A
agik25
Gość
Sorga a jak u Was się ma stosunek zwierząt do Eryczka. Tzn. bardziej mi chodzi o sprawę higieny przy zwierzakach. Ja jakoś przełknąć nie mogę jak Wojciu zejdzie na dół do babci a tam pies duuuuuży i kudłaty nowofundland i kot. A ja nie cierpię jak mi się te zwierzaki do dziecka zbliżają, chociaż wiem, że powinno się pozwalać na kontakt z nimi. U moich rodziców też dwa psy
..tzn. żeby nie było- ja bardzo lubię zwierzęta.
W ogóle to ja chyba mam troszkę skrzywienie na punkcie, że " tego mu nie wolno dawać, to jest brudne, i NIE CAŁUJCIE GO PO RĄCZKACH"- no tego ostatniego nie znoszę.
Chociaż i tak ostatnio mi się "polepszyło" bo Wojtek cały dzień spędza na podłodze w dużym pokoju( dalej się jeszcze nie zapuszcza) i pod koniec dnia jest brudny jak św. ziemia bo nie wiem jakby się nie sprzątało to i tak zawsze dofroteruje sobą podłogę i wyciurcha dywan;-)
..tzn. żeby nie było- ja bardzo lubię zwierzęta.W ogóle to ja chyba mam troszkę skrzywienie na punkcie, że " tego mu nie wolno dawać, to jest brudne, i NIE CAŁUJCIE GO PO RĄCZKACH"- no tego ostatniego nie znoszę.
Chociaż i tak ostatnio mi się "polepszyło" bo Wojtek cały dzień spędza na podłodze w dużym pokoju( dalej się jeszcze nie zapuszcza) i pod koniec dnia jest brudny jak św. ziemia bo nie wiem jakby się nie sprzątało to i tak zawsze dofroteruje sobą podłogę i wyciurcha dywan;-)

Myslałam że ZAWAŁU DOSTANE.ale tak z boku jak sie ich ogloda to niby ok. Miki karmi ją chrupkami,bułką(podkreslam,że Sara niezje od nikogo bułki),to tylko kreci sie koło niego i sledzi kazdy jego ruch.
:-(