reklama

Mali odkrywcy ...

reklama
Co do łóżeczka to bez sensu jest wydawać pieniadze na takie ze szczebelkami jak ma się turystyczne... U nas łóżeczko również tylko jest do spania ale mały wspina się po szczebelkach po przebudzeniu-nalezy do dzieci nie płaczących po pobudce... A na zabawy ma matę i kojec (bardzo podobny do łóżeczka turystycznego)... I tam tez ćwiczy sprawności ruchowe :)
 
Kotek, dzięki ;-):-D. Ada postępy robi ogromne - od 3,5 roku chodzi, biega, śpiewa, układa puzzle itd. :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D.

Wiadomość z ostatniej chwili:
Karolina usiadła w leżaczku - w szoku jestem !!!!

Monika przepraszam, pomyliłam imiona:zawstydzona/y:. Skapnęłam sie po chwili juz leżąc w łóżku i zastanawiałam się która jest młodsza a która starsza, ale nie chciało mi sie juz włączać komputera. Myślałam że wieczorkiem zedytuję i nikt nic nie zauważy ale nie udało się:-D.
I gratuluję tym razem Karolince że usiadła:tak::-D.
 
Kotek, przecież wiesz, że ja się nie gniewam, tylko śmiesznie to zabrzmiało :-D:-D:-D:-D:-D.

Dzisiaj moje dziewczyny były z Dziadkami (moimi rodzicami) przez 2 godziny po południu, i kurcze Karolina była tak rozbawiona, fikała nóżkami jak mój Tata trzymał ją na rękach, rogala miała od ucha do ucha, piszczała z radości (widziałam jak wróciliśmy). Trochę mi się smutno zrobiło - przy mnie rzadko jest aż tak radosna...:-(
 
Wiadomość z ostatniej chwili:
Karolina usiadła w leżaczku - w szoku jestem !!!!
Gratulacje od żuczka-Piotrusia (co to lezy na plecach i macha kończynami - w ramach postępów ;-):-D)
I nie smutaj się - za to u Ciebie jest najszczęśliwsza!!! :tak:

Szczebelki Piotruś ma w nosie - fakt, są zakryte ochraniaczem, no ale jak go znam, to by się nie interesował ;-)
Natomiast łóżeczko błogosławię :tak: Służy do spania i to jest w nim najlepsze - oszalałabym, gdybym oprócz tych nocnych pobudek miała jeszcze gościa w wyrku...
 
Moniczko nie martw się:no: nigdy dziadek, babcia czy kto inny nie zastąpi mamy (chociaż wiem, że to trochę smutne, że dziecko jest bardziej uśmiechniete np u dziadków - ale taka ich rola - rozpieszczanie;-) dlatego m.in. po wychowawczym oddaję Misia do żłobka a nie zostawiam z teściową;-))
 
Gratulacje od żuczka-Piotrusia (co to lezy na plecach i macha kończynami - w ramach postępów ;-):-D)
I nie smutaj się - za to u Ciebie jest najszczęśliwsza!!! :tak:

Szczebelki Piotruś ma w nosie - fakt, są zakryte ochraniaczem, no ale jak go znam, to by się nie interesował ;-)
Natomiast łóżeczko błogosławię :tak: Służy do spania i to jest w nim najlepsze - oszalałabym, gdybym oprócz tych nocnych pobudek miała jeszcze gościa w wyrku...
żuczek Piotruś:-D brzmi nieźle, Michaś też do żuczkowatych należy:baffled:
Esiu jakoś dziwnie się składa, że jak biorę Miśka do siebie, to nie mam pobudek:shocked2: śpi np od pólnocy czy 1 do 6-7 bez jedzonka
 
No cóż - czyli przynajmniej to u Was działa :tak:
Ja nie będę testowała spacza rodzicołóżkowego, cenię sobie przestrzeń łóżkową, a z Młodym u boku miałam ją mocno ograniczoną ;-) To już wolę pobudki... :dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry