reklama

Mali odkrywcy ...

U nas tez łóżeczko najlepsze i najukochańsze... i jakoś u nas w wyrku mały zawsze się wierci i kręci :)
Monika znam to uczucie... U nas w domku Jakub rzadko widuje tatusia (głupio to brzmi)... i zawsze szczerzy do niego te bezzębne dziąsidełka...a ja cały dzień z nim i czasem muszę z siebie pajaca robić za taki uśmiech :/
 
reklama
Witam Was mamuśki !!! dawno mnie tu nie było :) ostatni raz jak tu zaglądałam to chyba sukcesem było jeśli któreś z dzieciaczków przewróciło się na bok, albo nawet jeszcze nie :)) a teraz , proszę jakie postępy !!! gratuluje Wam wszystkim bez wyjątku że macie takie zdolne dzieci !! :)))) mój Misiek też idzie do przodu - postępowo, bo jak próbuje raczkować to jednak idzie do tyłu :) też już siada w leżaczku, sam w pozycji siedzącej wytrzyma max. 5 sek. :) święta były dla nas pełne niespodzianek !! w wigilię wyszedł pierwszy ząbek, drugi na drugi dzień, później było pierwsze pieknie wypowiedziane "mama" !!!!!!!!!!!!!!!!!!! i "baba", teraz to juz opowiada po swojemu , uwielbiam słuchac tych opowieści hehe, no i 3 niespodzianka, ze stanął na czworaczka i buja się w tej pozycji, ale jak uda sie jakis kroczek to jednak idzie do tyłu ;) to chyba tyle z ostatnich wydarzeń u nas :)
 
Michał kilka dni temu odkrył mój zamek od bluzy i sznurki i nie chce się od nich odczepić. dzisiaj jak go trzymam cały czas bawi się moimi kolczykami:dry: dobrze, że są małe - pewnie pozbawiłby mnie ucha:blink: okulary już dawno ściągam w domu (mąż póki co próbuje Miśkowi wyperswadować, że nie wolno ściągać)
dziś próbował wpakować stopę do buzi, ale jeszcze nie wyszło:no:
przy kładzeniu na leżaczek zapiera się, siada i siedzi (na razie w leżaczku, bo pupa niżej). sam w nim nie usiądzie - nie ma za bardzo szans - taka konstrukcja. ale może i dobrze, tak szybko z niego nie wyjdzie;-)
 
Popieram dziewczyny co do łóżeczka
Uważam że bez sensu jest kupowac w tym akurat celu.
Zosia w łóżeczku TYLKO śpi. Nigdy jeszcze nie dotknęła szczebelka. Mało tego - usiadła nie dotykając niczego w pobliżu więc myślę że to nie jest istotne.

Jedyne co mi przychodzi na myśl to stawanie - ale tu akurat zazwyczaj w łóżeczkach turystycznych jest nawet fajniejsza sprawa - takie obręcze - wydaje mi się że na tym wygodniej się podciągnąć niż na szczebelkach które są pionowe.
 
Efilo dokładnie fajne sa te obręcze my mamy takie w kojcu...hmmm jestem w komfortowej sytuacji mam i jedno i drugie :)
Moje dziecko ostatnio szaleje za telefonem komórkowym :) na początku podobał się sznureczek teraz cała reszta... Mam tel z klapka...i jak otwieram przeważnie jest w nim pełno śliny... A jak mały się cieszy gryząc tel na wibracjach :) No a co wiąże się z rozmowami...jak tylko gadam przez tel Jakub od razu piszczy i wyciąga łapkę..nie ma mowy o rozmowie z dzieckiem na rękach :/
 
Martaja-hehe, moja tez wyciaga lapki do telefonu i pilota od tv, widocznie jest na etapie fascynacji plaskimi przedmiotami z kolorowymi guziczkami :-)
 
U nas zainteresowanie pilotami, telefonami plus innym sprzętem elektronicznym jest ogromne, ale od początku młody słyszy słowo "nie wolno" i nie dostaje niczego do łapek, za wyjątkiem dziadkowych organów ;-) Tu popisy wokalno-manualne naszego małego Szopena :-)
 
U nas zainteresowanie pilotami, telefonami plus innym sprzętem elektronicznym jest ogromne, ale od początku młody słyszy słowo "nie wolno" i nie dostaje niczego do łapek,
to tak jak u nas
szopen super :tak::-D(bąk czy qpa też:-p)
(też chciałam wkleić kiedyś popisy Miśka, ale jakoś nie wyszło przerzucanie filmików na picasę:no:zawiesza mi się:-()
 
reklama
Czarek zwany jest Szopenem od naszego nazwiska, a tak go to koncertowanie rozluźniło że strzelał bąkami na prawo i lewo, zasmrodził cały dom tuż przed wigilią :-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry