reklama

Mali odkrywcy ...

reklama
No to teraz my sie chwalimy:-)
Misia od miesiaca przewraca sie na brzuszek i jest jak wanka wstanka...ja ja na plecy a ona fik i juz na brzuchu...tyle ze juz w druga strone nie umie i jak jej sie znudzi to jest ryk:baffled:

Nie raczkuje do przodu ale wedruje po okregu;-) oczywiscie w pozycji na brzuchu.

nozki wklada do buzi od jakis 3 miesiecy.

gaworzenie raczej kiepsko jej idzie, tj. ciagle gada ale raczej sa to rozne dzwieki a nie sylaby...jedyne co umie mowic swiadomie to NE jak cos jej nie pasuje (to szybko zalapala..hehe).

jeszcze nie siedzi samodzielnie.

jest najpogodniejszym dzieckiem pod sloncem. wciaz sie smieje i to jest najwspanialszy wyczyn:-D
 
Martitka-moj siostrzeniec (tez czerwcowkowe malenstwo) robi tak samo. Jak kladziemy z siostra dzieciaczki w jednaym miejscu, to Piter na lapkach sie odsuwa i wedruje do tylu tak dlugo az go cos zatrzyma :-) Gratki! Strasznie to zabawne.
Fantazja-moja jest na podobnym poziomie rozwiju. Tez najbardziej w swiecie uwielbiam jak sie smieje.:tak:
Chociaz ostatnio nic nowego sie nie pojawilo (procz kataru:baffled::wściekła/y:).
 
Wielkie gratki dla małych/wielkich odkrywców!!
U nas też wędrowanie do tyłu, za pomocą pelzania jest :)
Jakub juz tak sprawnie siedzi, ze zaczynam opuszczać go na kilka chwil...siedzi sztywno i w takiej pozycji świetnie bawi się zabaweczkami...
No i nowość... co prawda sam nie wstał ale sam stoi :)
Zdjęcia mam duże i nie chce mi się wklejać...ale są dostępne na blogu...zapraszam!!
 
Zosia też miała etap raczkowania (znaczy chodzenia tyłem). Najlepszym sposobem na zabezpieczenie jej przed przemieszczeniem w nieodpowiednie miejsce było umieszczenie jej nóżek po dwoch stronach pałąka od maty :-D
 
reklama
powiem ci że nawet nie. bo przecież dziecko (przynajmniej u nas tak było) wcale nie chce iść do tyłu tylko do przodu. tyle że mu nie wychodzi. zoska po prostu zjezdzala na rekach i zamiast blizej upragnionej zabawki to byla coraz dalej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry