reklama

Mali odkrywcy ...

Iszatr, hihi, naprawdę nieźle Franio zaczął z tym słownictwem :-D:-D
A co do płaczu przy wychodzeniu do pracy - ja co prawda takiego problemu nie mam bo jeszcze do czerwca posiedzę z małym w domku, ale ponieważ to ze mną on przebywa cały dzień aż mąż wróci z pracy (późnym popołudniem albo i pod wieczór) więc wyobraźcie sobie, że czasami się Stasiek potrafi popłakać jak ja np.wyjdę do kuchni, a on zostanie z tatą w pokoju:baffled::baffled: Zwykle dzieje się tak wtedy kiedy jest zmęczony albo trochę głodny, ale nie tylko - to jest dopiero cycek mamy... Co ja zrobię jak pójdę do pracy??? :confused::confused:
Melasa - gratulacje - jeszcze trochę Twoja Malutka poćwiczy i zacznie pewnie stać dłuuugo, potem siadać z tej stojącej pozycji - Stasiek to robi teraz tak ostrooożnie, jakby wiedział czym się kończy nagłe puszczenie szczebelek (chyba wie, w końcu skądś ten guz na czole wyrósł...;-);-)).
Dżagud - super! Takie śiwadome "mama" to jest coś :tak::tak::tak:
 
reklama
Iszatr gratki dla Frania, ale szybki z niego chłopak, taki słodki się wydaje a tu proszę jakie słownictwo..;-):-D

Melasa gratulacje dla Ani!:-)

Dzagud pewnie się bardzo wzruszyłaś, gratulacje dumna mamusiu!!!

Czarek nie robi żadnych postępów w gaworzeniu, nie posługuje się sylabami, jedyne słówko które wychodzi z jego ust to "nie", a poza tym krzyczy i piszczy głośno.:baffled:

Hmmmm, czyli śpi w nogach waszego łóżka, a biuścik Ci opadł aż tak? :-D:-D:-D

Blanes nie ładnie tak się śmiać z cudzego nieszczęścia/biustu :baffled::no:
 
Gratuluję wszystkim Maluchom nowo zdobytych umiejętności:tak::tak::tak:
Mój mąż właśnie uczy Stasia........ raczkować:baffled:

A Staś zamiast raczkować robi skowronka (rusza równocześnie wszytkimi kończynami, banan na twarzy i głeboko wierzy, że doleci:-D)
mój mały superman:-p
 
Toska :-D:-D:-D:-D:-D

Melasa, brawo dla Ani za stawanie

Dzagud, Twoja Madzia postawiła pewnie na rozwój psychiczny, a nie na fizyczny :-), tak jak Karolina;-). Gratuluję pierwszego "mama" :tak:

Isztar, no niezłe Franio postępy robi, hahaha :-D

Wogóle dla wszystkich naszych zdolniachów
 
gratuluję wyczynowcom kolejnych wyczynów:tak:
to ja się też pochwalę - dzisiaj Michaś się turlał, wylądował pod wersalką i z zapałem i uśmiechem (gdyby nie uszy, to miałby go dookoła głowy) oglądał i macał tapicerkę od spodu; spodobało mu się "piszczenie" palcami po panelach:baffled: następnie próbował na brzuszku czegoś na kształt pełzania - kilka razy wyszło parę centymetrów, ale nie w tym kierunku co chciał, więc zakończył próby lamentem:-D jutro próbujemy dalej:tak:
 
Kachasku, super !!! gratuluję i .... zazdroszczę. Karolka się uwsteczniła, już na podłodze nie chce fikać na brzuch buuuuuuu. Myślę, że to zęby :zawstydzona/y:

Toska, zapomniałam napisać, że ja Karolinkę też próbowałam uczyć raczkowania;-) i też robi samolocik :tak::-D:-D:-D
 
Toska, zapomniałam napisać, że ja Karolinkę też próbowałam uczyć raczkowania;-) i też robi samolocik :tak::-D:-D:-D

no to mamy na forum supermana i supermankę;-):-D

Stasiowi to się chyba wydaje, że on naprawdę "dolatuje" do zabawki, ponieważ często mu tą zabawkę podaję. Wiec cel zostaje osiągnięty:tak: Może niech lepiej już go mąż uczy tego raczkowania....:baffled:

kachasek gratulacje dla Michałka:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry