reklama

Mali odkrywcy ...

reklama
Doczekalismy się upragnionego raczkowania. Franek mknie do kabli, mama go odciąga a z powrotem i tak cały czas :-D

Powiedzcie jak Wasze dzieciaczki zachowuja sie przy ubieraniu, bo u nas teraz to koszmar. Franek nie chce leżec na plecach ani sekundy, mozna go ubrac tylko gdy lezy na brzuszku, ale jak :confused:
 
Brawa dla raczkujących!!
U nas co do raczkowania to leń z Jakuba jakich mało...bo jak ma się nauczyć raczkować jak na brzuszku leżeć nie lubi? Ale za to postawiony przy czymś porafi nawet kilka minut stać bawiąc się np pilotem i trzynając się jedna raczką.
Isztar u nas tak samo...ubieramy się z wielkim przekomarzaniem Jakub chce na boczku a mama na wznak :) No ale nie jest najgorzej
 
Doczekalismy się upragnionego raczkowania. Franek mknie do kabli, mama go odciąga a z powrotem i tak cały czas :-D

Powiedzcie jak Wasze dzieciaczki zachowuja sie przy ubieraniu, bo u nas teraz to koszmar. Franek nie chce leżec na plecach ani sekundy, mozna go ubrac tylko gdy lezy na brzuszku, ale jak :confused:

qrcze, u nas nie ma kabli na wierzchu, a może w tym tkwi tajemnica raczkowania:confused::-D

Iszatr, ja ostatnio najczęściej ubieram Staśka na siedząco (tzn, on siedzi mi na kolanach), na przewijaku synek zamienia się w akrobatę, a ja mam tylko dwie ręce i nie nadążam za nim:sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry