reklama

Mali odkrywcy ...

hmmm... nie raczkowałam, a zdolności bardziej matematyczne niż humanistyczne, poziom inteligencji chyba nie najgorszy, orientację w terenie mam bardzo dobrą:sorry2:


ja też nie raczkowałam, a matura z matematyki na 5, głupia raczej nie jestem, a z orientacją też nie najgorzej ;-)

Chyba nie da się zmusić dziecka do raczkowania, jeśli nie chce... a może się mylę? :dry:.
Jeśli się da, to napiszcie proszę jak.............. ;-):-D
 
reklama
Raczkowanie to najważniejszy etap rozwoju w życiu małego człowieka, wpływa na inteligencję, orientację w terenie, zdolności matematyczne itp.

d030.gif
sorki, ale bardzo mnie to rozbawiło. Mianowicie co można powiedzieć o inteligencji i zdolnościach matematycznych dzieci, które nie raczkowały. Np. mnie.
d060.gif

Chyba, że o czymś nie wiem....
a010.gif
 
efilo, Zosia chodzi!!!!:szok::szok::szok::-D
daj znać , co powie ortopeda na te jej wyczyny - sama jestem ciekawa:tak:

ja też nie raczkowałam..................:dry:, ale szybko zaczęłam chodzić:tak::-D

Staś zrobiła dzisiaj "pieska", znaczy się podniósł pupę:tak:
 
Efilo, a masz jak chcesz "AAAAAle ślicznie!!!":-D Toż ja zawsze powtarzam że z Zosi jest debeściak!!! I jestem pełna podziwu i zazdrości dla jej umiejętności.:tak:

Siwucha, no to podpadziocha na całego.:-D Wychodzi że większość z nas powinna być z lekka przygłupia, no i niestety grozi to także większości naszych dzieci.:-D:-D:-D
 
Dziewczyny jesteście okropne dajcie już spokój :-D:-D:-D. To raczkowanie faktycznie jest rozwijające, ale mojemu Maksiowi raczej nie grozi. Sztuka turlania opracowana do prefekcji to po co się męczyć z raczkowaniem. Cfffaniak mały....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry