Z najnowszych wieści - właśnie gadałam z koleżanka - jej synek kończy dziś 2 latka (ma też córcie 5m-cy) i zawaliłam ją pytaniami o kosmetyki.
Poleca Nivea! Na poczatek zadnych szamponow tylko mydełko!
I co najdziwniejsze - jest w aptece coś takiego jak "OILATUM" to sie dolewa zakrętke na wanienke wody (nie dopytałam ile tej wody dokładnie ma być) i już niczym się dzidziolka nie myje. To ma takie coś w sobie że tylko tą rozcieńczoną wodą się chalpie malucha i to ma też oliwke w sobie że nie trzeba po kąpieli natłuszczać czy kremować bobasa.
Zapytam w aptece przy najbliższej wizycie co to za wynalazek, ale podobno to jest super!!
A pozatym kazała też kupić BEPANTEM - na popękane brodawki - ponoć rewelacja, ale maść - nie krem!