Martika widzialam kiedys na spacerze takiego malamuta….
Chyba to był malamut…….
Był ogromny!
Ale taki sliczny…………..
Co do trzeciego dzisiusia to kiedys zapytalam mojego starszego synka, czy chciałby mieć siostrzyczke….
Powiedzial, ze ma już przeciez brata i to mu wystarczy…
Ja mu na to, ze w domu jest ich 3 chlopakow, to mamusia by się może ucieszyla, gdyby była u nas jeszcze jedna dziewczyna, bo miałabym z kim o babskich sprawach sobie pogadac….
A na to mi mój synus odpowiedzial z pelna powaga:
„Mamusiu ale ze mna możesz o wszystkim porozmawiac”


Mój młodszy dzis miał przedstawienie w przedszkolu, przyjechali babcia i dziadek (specjalnie dziadek wziął dzien urlopu ) a potem przyjechali do nas na herbatke i na golabki….
Narobilam tych gołąbków ale cos czuje, ze do wieczora większość z nich zniknie w brzuchach….
Kariin ja kiedys używałam testowo wu i w ogole do kitu było… Tylko się wściekałam bo ani razu mi nic nie pokazaly… a jestem pewna, ze owu wtedy mialam!
Może lepiej kup test ciazowy
Albo lepiej poczekaj…… bo widze, ze troszeczke chyba się nakrecilas co?
Poczekaj do terminu @ tak chyba najlepiej..
Ja wiem, ze te dni się dluza niesamowicie ale tez wiem, ze lepiej się nie nastawiac za bardzo wczesniej na ciaze, bo szkoda sobie psuc nastroj gdy @ jednak przyjdzie….
Poczekaj kochana, to tylko kilka dni…
A my w tym czasie będziemy pocichutku mocna trzymac
&&&&&&&&&&&&
Madlen masz racje, często chyba jest tak, ze kiedy podejrzewamy ciaze (i jej bardzo chcemy

) to podświadomie wyszukujemy sobie objawy…. Oczywiście mogą one świadczyć o ciazy, ale lepiej się za bardzo nie nakręcać tylko poczekac do terminu @... ale wiem tey, ze spokojnie się czekac nie da, kiedy w glowie tysiac mysli na minute...
Mama mój pierwszy porod był bardzo dlugi i ciezki, wszystko mialam „pozamykane” na cztery spusty i strasznie się to ciągnęło w czasie, żeby się w ogole rozwarcie zrobilo itp….
Za drugim razem – kiedy się zaczęło, wiedziałam juz co i jak…….
Spokojnie sobie czekalam w domu na rozwoj akcji, duzo chodzilam, jak się kładłam to na boku z wielka poducha miedzy nogami (bo już wiedziałam, ze tak trzeba a nie zaciskac nogi), krecilam bioderkami i inne tego typu *******y………
Jak pojechałam do szpitala to 1 godz 20 minut i po wszystkim………..

U mnie – drugi porod łatwiejszy i szybszy!
Mam wrazenie, ze za pierwszym razem jakos mi się tak wszystko naszykowalo, ponaciągało itp. ze za drugim razem poszlo duuuuuuzo lepiej!
Acha i za pierwszym razem to mnie pociachali jak prosiaka w rzezni, a za drugim – tylko minimalnie! Prawie wcale! Niebo a ziemia!
Ale tak było u mnie, oczywiście co kobietka to inny przypadek…..