marti_ka
Fanka BB :)
wezwana do tablicy sie odzywam

Kroliczku zdrowka dla synka
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
wezwana do tablicy sie odzywam

wezwana do tablicy sie odzywam![]()









Tak decyzja zapadla, piesek wybrany, tylko czekamy zeby go odebrac, bo mamy teraz imprezy na ktorych musimy byc, a wiadomo, ze nie mozna zostawic szczeniaka swierzo odebranego od mamy samego, wiec umowilismy sie, ze odbierzemy ja za 2 tyg. jak bedzie miala 3 miesiace, zeby od razu ja zabrac do nasNo wreszcie
Czy decyzja zapadla i piesek juz wybrany, czy tez jeszcze sie zastanawiacie czy w ogole wziac szczeniaczka?
my też tak mówiliśmy, ale no myśleliśmy też, że jak to mówią dzieci szybko zapominają, mówiono nam wkoło, że dzieci szybciej zapomną niż my, a guzik prawda, bo Kolisia nie ma już 3 miesiące, a dziewczyny codziennie pytają o niego, wspominaja, mówią, że tęsknią, starsza przed spaniem pyta czy z dziadkiem (bo ona wie, że dziadek tez byl chory i poszedl do nieba) jest mu dobrze, ze teskni i lzy jak grochy jej leca, teraz jak wie, ze bedzie miala sunie, to tez wspomina kolisia, ale tak jakos jej lzej na malym serduchu, tak mysle... a mlodsza to przez sen koliego wola,jest bez niego niespokojna i wogole zmienila sie w histryczna choleryczke... wiem, ze psy nie zyja wiecznie, ale ja nie mysle o tym ile bedzie zyla, kiedy odejdzie... bo z kolim bylam pewna, e do 15 dociagnie a tu 7 lat i koniecMartika wiesz ja sie tak ostatnio zastanawialam razem z moim M czy kiedys, gdy zabraknie naszego pieska, bedziemy chcieli miec jeszcze jednego.........
Trudna decyzja.......
Nasz ma 7,5 roku, trzyma sie calkiem dobrze, nie choruje, ale widac po nim ze sie starzeje...
Kochamy go bezgranicznie, jest pelnoprawnym czlonkiem rodziny
Ciezko nam bedzie gdy go kiedys zabraknie........
W sumie to postanowilismy, ze nie bedziemy juz chcieli pieska...
Miedzy innymi dlatego, ze ciezko sie pogodzic potem ze strata takiego kochanego czworonoga...
Ale przypuszczam, ze jak mi kiedys jakis slodki szczeniaczek wpadnie w rece.......
To go pewnie do domu przyniose![]()
Martika to mamy ten sam dylemat ,ten sam rocznik i chyba to samo imię ;-) buziol.
,zaprowadzilam smyki do szkoly,potem bylam na angielskim i teraz siedze w domku,ale nawet nie mam sily pisac 

