reklama

Mama u lekarza

Wow:szok: no to się naczekamy. U mnie też nic a nic...a chciałabym mieć już miesiączkę. Gdy tylko wróci mi okres wracam do mierzenia temperatury, mimo, że mam wkładkę to chcę wiedziec co i jak w moim cyklu. Przez 7 miesięcy przed porodem robiłam samoobserwację(temperatura i sluz) ale po porodzie nie ufam naturalnym metodom. Jeżeli wszystko się ustabilizuje to być może po pewnym czasie wyjmę wkładkę i będę bazować tylko na metodach naturalnych. Wiem, że można skutecznie odkładać poczęcie przez wiele lat stosując te metodę.
Ale dopóki nie mam regularnego okresu jestem dumną posiadaczką wkładki:-)

oj......ja wlasnie na tych naturlnych metodach zaszlam w ciaze..... teraz bedzie powrot do tabletek:) Wiem ze sa takie ktore mozna brac karmiac piersia:)
 
reklama
u nas też teraz gumki a przedtem 1,5 roku npr temperatura i sluz.Najpierw żeby zapobiec a potem 5 miesiecy żeby zaciążyc
Zamierzam do tego wrócic :tak:
 
Wczoraj dostalam pierwszy po porodzie okres Jest bardzo obfity a do tego dosc bolesny:hmm:Biore tabletki noriday ale pielegniarka uprzedzila mnie ze moge krwawic, zreszta kolezanka, ktora brala te tabletki tez miala okres
0017795676.gif
ja też je biorę i plamiłam tydzień czasu a potem przeszło :tak:.... nie sądzę by był to okres :no::-)
 
oj......ja wlasnie na tych naturlnych metodach zaszlam w ciaze..... teraz bedzie powrot do tabletek:) Wiem ze sa takie ktore mozna brac karmiac piersia:)
Przez pół roku odkładałam ciążę mierząc temperaturę i obserwując śluz, nigdy nie miałam wątpliwości, że nie zajdę w ciążę stosując metody naturalne, byłam ostro obryta w teorii i znałam swój organizm. Gdy chcialismy mieć dzieciątko, w pierwszym cyklu starań zobaczyłam dwie kreski, wiedziałam kiedy jestem w 100% płodna i to okazało się skuteczne. W metodach naturalnych, jeśli przestrzega się zasad i prawidłowo interpretuje wykres to podejrzewam, że praktycznie nie można zajść w ciążę.
 
ja uważam to samo co samaola, też się w to bawiłam i będę bawić :)

wiele osób metody naturalne kojarzy z kalendarzykiem małżeńskim niestety, a to całkiem co innego ;)
 
Ze trzy lata temu jak odstawilam tabletki na jakis czas to tez stosowalam kalendarzyk i wtedy dzialal :tak: jednak teraz wole miec wieksza swobode i stawiam na tabletki... no i czekam juz na trzecie krwawienie po porodzie :wściekła/y:
 
Ja nie neguję metod naturalnych, tylko tak jak juz wspomnialam, stosując je "wpadlam" :)
Oczywiscie ze stosując sie do wszystkich zasad unika sie poczecia, ale wystarczy nagły stres, wyjazd czy zmiana klimatu by wszystko sie rozregulowało. Dlatego wolę miec luz i 100% pewnosci z tabletkami:)
 
nagły stres, wyjazd czy choroba przedłużają tylko zwykle wystąpienie owulacji, czeka się po prostu dłużej na skok temperatury i bezpłodnośc poowulacyjną. Nie przeszkadza to w niczym i nie powoduje "wpadek".
MonikaWrocław84 mam wrażenie, ze mówisz o kalendarzyku a to zupełnie nieskuteczna, sztywna metoda, a mierzenie temperatury i obserwacja śluzu to elastyczna metoda samoobserwacji. Nieraz trzeba po prostu dłużej poczekać z kochaniem się ale jeśli dobrze wyznaczysz skok temperatury nie ma szans na poczęcie.
 
samaola jeszcze badanie szyjki! Ja stosowałam pomiary temperatury i badanie szyjki, bo śluz miałam zaburzony i tak idealnie wcelowaliśmy w owulację! :)
 
reklama
u mnie objaw szyjki był zawsze opóźniony co do skoku i śluzu, więc zarzuciłam obserwacje szyjki. Cykl był ,jak na dłoni, wykresy, jak w książce. Jednak po porodzie wszystko może się zmienić, więc może znów zacznę badać szyjkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry