Paulettta
Fanka BB :)
niezapominajka- sery pleśniowe niepasteryzowane są zabronione, jednakże u nas w Polsce legalnie nie wolno takich sprzedawać. Ja jem plesniowe camemberty i turki, tak samo robiłam w pierwszej ciąży. Nawet Bosacka mowiła w swoim programie "O matko", ze sery plesniowe pasteryzowane można jeść.
madaaa- gratulacje! Nie mogę się już doczekać tego widoku, może mdłości mi od razu przejdą
Filip na pierwszym usg klaskał w rączki...
witaminka- lepiej nie jedz tych parów
to jest straszny syf! hehehe ja ostatnio zaliczyłam pierwszą "zwrotkę" i było to też po parówkach, od tego czasu mam wstręt
laperedhil- skąd wiesz, że siusiaczka
? Jakbyś zobaczyłam płeć tak szybko to bym Ci zazdrościła bardzo
!
anneeczka- ja w ogóle nie zwracam uwagi na to, co jem. Ciesz się jak w ogóle coś mi smakuje i wtedy zajadam. Od dwóch dni bułki z masłem, serem i ogórkiem/pomidorem. Hit
Słodyczy nie tykam nawet kijem
Drożdżówka lezy w pracy juz trzeci dzień i pójdzie chyba do smietnika:/ a tak kiedys lubiłam....
Ja zaczynam dzisiaj trzeci tydzień z mdłosciami, rano jest jeszcze ok, ale już po 16-17 to mordęga. Mam nadzieję, że wraz z końcem pierwszego trymestru znikną zupełnie, bo tak nie da się żyć
strasznie mnie te hormony męczą, normalnie chodzę jak jakiś cieżko chory człowiek
madaaa- gratulacje! Nie mogę się już doczekać tego widoku, może mdłości mi od razu przejdą
witaminka- lepiej nie jedz tych parów
laperedhil- skąd wiesz, że siusiaczka
anneeczka- ja w ogóle nie zwracam uwagi na to, co jem. Ciesz się jak w ogóle coś mi smakuje i wtedy zajadam. Od dwóch dni bułki z masłem, serem i ogórkiem/pomidorem. Hit
Drożdżówka lezy w pracy juz trzeci dzień i pójdzie chyba do smietnika:/ a tak kiedys lubiłam....Ja zaczynam dzisiaj trzeci tydzień z mdłosciami, rano jest jeszcze ok, ale już po 16-17 to mordęga. Mam nadzieję, że wraz z końcem pierwszego trymestru znikną zupełnie, bo tak nie da się żyć

Ostatnia edycja:

tez bede grudniowa mama a ogolnie mama po raz trzeci.....zaliczylismy z mężem niezła wpadke
mamy corcie prawie 7 letnia i synka 2letniego i nie planowalismy juz wiecej dzieciaczków. a kiedy 2 kwietnia zrobilam test tak dla swietego spokoju,bo cos nie grało świat zawirował mi przed oczami, mąż na wiadomośc o dzidzi nie powiedział nic bo go zatkało. mamy troche nieciekawą sytuacje finansowąbo splacamy pozyczke, ja mam umowe na zastepstwo i na razie nie nalezy mi sie zaden macierzynski ale powoli zaczynamy myslec pozytywnie,że musi być dobrze (moze dyrektorka sie zlituje i da mi jakas umowe)