Cześć babki

,
Witam po weekendzie, u nas intensywnym, bo mieliśmy od piątku gości. Trochę się stytłałam małą ilością snu, ale miło było, więc generalnie na plus.
Młoda wyzdrowiała, w sobotę ją wysypało, więc jednak nie zęby a trzydniówka ją dopadła. Pierwsze koty za płoty. Mam nadzieję, że ma z głowy na dłuższy czas

. Włączył się jej jednak jakiś marud, może słynny skok rozwojowy nam się szykuje;-)?
Baśka mam nadzieję, że Ci skurcze przejdą. Nerwom się nie dziwię, ale powiem Ci, że mi też w tej ciąży brzuch się spina bardzo, szczególnie jak sobie pofolguję z aktywnością fizyczną...Przy dziecku zresztą ciężko nie być aktywnym, w każdym razie przy mojej Małej, bo Twój widzę spokojniutki

Nie wyobrażam sobie Mani wylegującej się ze mną w łóżku

Totalna abstrakcja
lucere szkoda, że urlop średnio udany. Byłam na Mazurkach tydzień przed Tobą i pogoda też średnia, ale przynajmniej domki przytulne, ciepłe, bo z piecykami. No nic, teraz odpoczniesz, czasem tak już jest, że po urlopie odpoczynek wskazany;-)
mamaktosia hahaha, a wiesz, że ostatnio miałam te same myśli "byle do 30 tc", też wiele bym dała, żeby już wkroczyć w ten "bezpieczny" czas, bo czarne wizje porodu przedwczesnego, choć rzadsze w tej ciąży i tak mnie gnębią
Ania_Bydgoszcz moja córcia była wybitnie mało ruchliwa. W zasadzie prawie jej nie czułam do 27 tygodnia

Potem też absolutnie nie dokazywała. Zaczęła porządnie kopać pod koniec ciąży, jak już miała naprawdę mało miejsca, koło 36 tygodnia. Tak więc nie martw się i ciesz spokojnie swoim stanem
