reklama

...::Mamusie grudniowe 2013::.. :)

ja tam się nie troszczę o M, żeby miał co jeść jak będę w spitalu (bo wierzę, że nie zginie), ale raczej o to, żebyśmy oboje mieli co jeść jak wyjdę, a będę się kiepsko czuła, czy będę miała problem z ogarnięciem się z gotowaniem ;)
 
reklama
mamaktosia ale mi narobiłaś smaka na krem dyniowy z groszkiem ptysiowym nie dobra Ty!!!:-D więc na dniach muszę go i ja zrobić:-)
tigi niby są dwa, ale ten w NH jest "skromny" i ja tam nie znajduję nic :-p zupka prawie zrobiona:-)
 
Vici, niezła jazda z tym wirusem. Chyba musiałaś chodzić na strony dla dorosłych ;-)

Ja też się nie martwię tym co mój M do pyska sobie włoży. Przecież dorosły jest :-D Znając jego upodobania kupi sobie kebaba lub pójdzie na chińczyka i będzie jeszcze szczęśliwszy gdybym miała coś mu ugotować. Wytrzyma te 3 dni,a nawet odpocznie.

U nas dzisiaj pomidorowa.
 
Mój też sobie poradzi dokładnie tak samo - McDonald's, chińczyk i kebab :) A na śniadanie jogurta wciągnie. Szczerze, to nawet nie pomyślałam od początku o tym co on będzie jadł :P
 
Magda ja też ;) w tym temacie myślę egoistycznie, to On ma mnie wspierać na porodówce :P:P:P
Obiadki m jestem teraz ;):):) Jest przeszczęśliwy, bo od kiedy jestem na zwolnieniu codziennie ciepły obiad czeka ;)
Szyszunia ja śpię albo na lewym albo na prawym, na zamianę. Na jednym bym nie wytrzymała. Ale marzy mi się już spanie na brzuchu!!! :)
 
a można na prawym???
wyczytałam ze wtedy dziecko jest niedotlenione, ale moze to bujda :/
juz sama nie wie, oczywiscie łapie się na tym ze budzę się na prawym, ale cóż, siła wyższa...
wyczytałam tez ze jak dziecku bedzie ie wygodnie to nas o tym poinformuje...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry