Cześć ciężarówki

,
Jestem skrajnie niewyspana...Poszłam spać po 2, pobalowaliśmy z mężem;-), o 6 obudziło mnie uśmiechem i podskokami w łóżeczku moje słodkie dziecię:-) Ten uśmiech rekompensuje ból wstawania po 4 godzinach snu, tym niemniej nie jestem w szczycie formy;-)
Ananaska wielkie gratulacje
madaa mój gin mówił mi, jeszcze w pierwszej ciąży, że takie plamienia brązowe, niewielkie się zdarzają, podobnie jak takie różowawe, czy smużki krwi w śluzie. To normalne. Jeżeli nie są obfite, mijają, nie towarzyszy im ból i nie są świeżo krwiste, nie powinny niepokoić. Wszystko tam "pracuje" rozciąga się, przemieszcza, zmienia...Ja też miewam plamionka, już dwa razy miałam po kilka kapek, w pierwszej ciąży też miałam. Głównie po badaniu, po stosunku, wysiłku, ale nie tylko, czasami tak ot. Tak bywa. Myślę, że nie ma sensu panikować, stresować siebie i Bąbla, bo naprawdę On to odczuwa, choć taki maleńki.
Ja nawet w związku z tymi plamkami nie dostałam ani nakazu leżenia, ani leków, ani zakazu stosunków i nic złego się nie działo
Baśka i bardzo dobra decyzja

Olać babsko wredne
Miłego dnia!