Nieistotna mialam ten sam problem, zaczelam od "zasypiania samemu" w dzien. Kladlam ja na lozku i lezalam obok niej i tulilam, szeptalam i inne takie pierdy, jak sie to udalo to w nastepne dni to samo w lozeczku, Nocne zasypianie jest latwiejsze bo jest cycek, ale staram sie aby nawet jak mala juz sie najje i zasypia, odkladac ja do lozeczka na wpolsipaca, bo wychodze z zalozenia ze jak zaliczy zgon przy cycu i sie obudzi potem w lozeczku w nocy to bedzie sie czula lekko oszukana, a tak to tam gdzie zasypia to sie budzi. Jedna rzecz ktora bardzo mi sie sprawdzila, jak dziecko placze w lozeczku bierzesz na rece, bez chodzenia i bujania, jak tylko sie uspokoi od razu odkladasz, tulisz, szpczesz, glaszczesz, jak placze to powtorka. I tak az do skutku nawet 100 razy, moja za pierszym razem 10 razy ladowala na rekach, ale juz nastepnego dnia tylko 2.
Brunku sto wesolych lat Ci zycze.
Sugar latac teoretycznie mozesz latac do 9 miecha, ale juz od kiedy brzusio jest bardzo widoczny powinnas miec zaswiadczenie od lekarza.