no masz racje kazdy patrzy na to z poblazaniem, ale wlasnie jestesmy po rozmowie i powiedzialam ze jak tylko zobacze flaszke w domu to biore Agate i sie wyprowadzam do mojej siostry, nie jestem zadna zahukana dziewczynka ktora bedzie udawala ze problemu nie ma, nie bede zyla jak miliony kobiet w cieniu nalogu, kocham go ale albo cos zmieni albo do widzenia!
zapytalam go czy chcialby zeby Agatka widziala go w takim stanie jak juz bedzie bardziej swiadomym dzieckiem, powiedzialam tez ze nic dla mnie nie musi robic zeby sie postaral dla niej skoro ja tak kocha, oraz zagrozilam ze kolejnym razem powiem wszystkim dookola, najpierw rodzinie a potem wszystkim znajomym jakim tylko sie da, ktorzy moze jeszcze nie do konca wiedza co jest grane, na pewno sie nie zawaham
i tyle...