Kate ja wiem co o tym myslec. Mysle ze ten post byl napisany w jakijs zlosci.
Ja mam tez czasem dosyc malej, bo byla taka sama, i nadal jest, chociaz siedzi teraz i jest lepiej, ale teraz za to musze byc obok bo ta wstaje i boje sie ze sobie krzywde zrobi. Jednakze nigdy nie pomyslam ze jest rozpuszczona przez to ze domaga sie ciaglej uwagi i ze powinnam ja jakos strofowac, czy wychowywac tylko dlatego ze chce byc ze mna, poza tym uslyszalam w TV ze to tylko dobrze swiadczy o "uspolecznieniu dziecka"
Ja mam tez gorsze dni kiedy nie mam dla siebie 5 minut i napisalabym pewnie i bardziej rozgoryczonego posta...ale chyba raczej wyzucila zal za btak czasu, a nie zalila sie w ten spodob na dziecko. Zaraz jej cos odpisze.Tak jak Ty