hej babki!
nieistotna!!! jejku, jak dobrze, zes wreszcie trafila na porzadnego lekarza... skandal, naprawde... moj gin na takich "ginow od siedmiu bolesci" mowi "szarlatany"! (bylam swiadkiem, jak rozmawial z jedna pacjentek, ktora tez miala zle wyniki i zadzwonila, by je z nim jeszcze skonsultowac, bo jej gin je zbagatelizowal)
luckymama - ja mialam podobnie ostatnio... naprawde, dziewczynki, przeczytalam nawet w swoim poradniku, ze teraz jestesmy najbardziej chyba w calej ciazy narazone na pzedwczesny porod - dzidzie sa juz duze, macica jeszcze nisko, nie jest wystarczajaca elastyczna, dzidzie mocno fikaja i dokazuja... w tym okresie ciazy czesto moze wystapic wlasnie nasilenie "stawiania sie" brzuszka (czyli lekkich skurczow macicy), trzeba sie pilnie obserwowac i nie forsowac, a jak pojawi sie wydzielina z pochwy, ktora chocby przypomina wody, natychmiast zglosic sie do szpitala!
luckymama - jak mowilam, ja przerazona od razu polecialam do redlowa i nikt mnie tam nie zbagatelizowal, nie odeslal (a nawet nie mialam ksiazeczki, ani zdrowia, ani ciazy, nic!), zrobili mi komplet badan (ktg, cisnienie, usg przezbrzuszne, dopochwowe, wziernik) i lekarz byl naprawde przejety - wiec myle, ze to nie jest absolutnie "zawracanie glowy"!
nie bojmy sie lekarzy i szpitali - zebysmy sobie i dzidzi nie narobily szkody!!!