Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Nieistotna, co to za lekarze? Jestem w szoku, jak opisujesz, jak można w ogóle coś takiego mówić! Mam nadzieję, że trafisz na lepszego, w końcu nie może być tylu paskudnych w jednym mieście... Nie dawaj się! Trzymam kciuki! A maleństwo będzie zdrowe i piękne, w końcu cały czas pokonuje zwycięsko pecha, że na pewno historia dobrze się skończy, zobaczysz Głowa do góry
A ja sie dzisiaj potwornie źle czuję i chyba nie obejdzie sie bez szpitala. Poobserwuję się jeszcze przez godzinę i jak sie nie poprawi to jadę. Wiecie co, to chore wiem, ale, mam tremę jechać do szpitala i zawracać głowę lekarzom. Boję się, że powiedzą że jakaś panikara ze mnie, a ja naprawde źle się czuję: brzuch mam twardy, kręgosłup ciągnie jak diabeł, pochwa boli jakbym drut miała w środku i mam non stop upławy w ilościach jakbym sikała. Wzięłam juz 2 razy po 2 nospy(o 4am i 8.30am) i pół godziny temu 1 kolejną. Ledwie wytrzymuję. Słabo mi z wielkiej ilości leków Ogólnie paskudnie
Już ok. Sa_raa dziękuję :-*
Zadzwoniłam do mojego ginekologa, opowiedziałam o wszystkim. Poprosił mnie o pójście do przychodni na wysłuchanie serduszka dzidzia. Biło ładnie. Tam dostałam magnez :, kazano wypić mi rumianek i leżeć :laugh: . Wróciłam do domku i jest lepiej. Oddzwoniłam do gin i powiedział, że jak tylko znowu poczuję się gorzej to mam przyjechać do szpitala. Mąż jest na telefonie i jakby co, to mam dzwonić, czyli staram się odstresować. Leoś kopie bardzo mocno i to przyznam szczerze wcale nie jest delikatne, ale lepiej że dudni, niż miałby nie dawać o sobie znaku,co :laugh: