Jestem po bańkach - pokuszę się o stwierdzenie , ze było miło - sobie poleżałam bezstresowo , a pani mnie smyrała hehe ;-) ale mam siniaki teraz takie malutkie od tego ciśnienia chyba .
Sok malinkowy mam , więc się raczę

Atol - od paracetamolu się zaczęło - w ogóle to wsystko się zaczęło jak urodził się Mikołaj - bolał mnie ząb , więc wzięłam paracetamol , bo bezpieczny przy karmieniu no i nie obeszło się wtedy bez hydrokortyzonu w tyłek

potem na zasadzie prób i błędów testowałam inne specyfiki - i lipa

jak się rozchorowałam lekarz dał mi duomox ( nie wiem jak sie pisze ) i też mnie uczulił .

Zatem pozostają mi tylko domowe sposoby i profilaktyka przede wszystkim - czyli unikanie przeciągów i takie tam .
Wierze , ze jak przestane karmić minie też uczulenie , bo jak wrócą @ to nie wiem czy wytrzymam bez ketonalu
