u nas tez masakra.. nocka spoko, ale teraz dol... Filipek caly czas placze, dalam juz poltorej godziny temu nurofen i nie widze zadnej roznicy, mlody jest normalnie detka.. nieprzytomny, placze przez zacisniete powieki, nie cce jesc, spac... zalamka...
caly czas 38... lekarz nie odbiera...
kaszlu, kataru za bardzo nie widze.. nie wiem, o co cho...
a i leki na sile musze mu dawac, w niczym nie chce przyjac, ani w piciu, ani w jedzeniu, ani lyzeczka, ani aplikatorem... wyje wnieboglosy i mi serce peka :-(