u nas tez viburcol nie jest cudem natury, moze odrobinke pomaga, a moze sobie wkrecam..?
w kazdym razie, pierwsza dawka nurofenu nic nie dala (ta z rana), nie wiem, moze ja wyplul jak nie widzialam czy co.. no i po 2,5h meki, jekow, placzu, histerii dalam druga dawke.. i viburcol w dupke.. i zasnal.. i obudzil sie w dobrym humorze.. i zjadl nawet niezle sniadanko :-) i wypil leki z herbatka :-)
God bless nurofen! ale mam nadzieje, ze nie zrobilam mu krzywdy ta wielka dawka..
na razie niezle :-) Kicius marudny, ale kochany i przynajmniej nie rozpalony!
kto wie, jak powinnam dawac nurofen? bo z info na opakowaniu wynika, ze co 6h, a mlody juz po 4h od podania dawki jest detkowaty... i rozpalony...