reklama

mamusie grudniowe:)

Przede wszystkim sto alt dla Bruncia i Gratulacje dla Miłki. łał, to taka praca w ogóle istnieje,ze po powrocie z macierzyńskiego dostaje się awans??????

Jezu,ale mieliśmy przeżycie...
Byliśmy na wichurze u moich faderów na grilu z moją sis i new szwagrem była burza, ale pogrzmiało i chmura sobie poszła. Nawet niebo zaczęło prześwitywać. cisz,a spokój, nagle jak nie pier dolnie (nie da się innym słowem tego opisać)...
W życiu takiego huku nie słyszałam...
A potem nagle takie trzaski i strzały...
Piorun trafił w stodołę sąsiada. Od razu się zapaliła a te trzaski to strzelający eternit.
Straż przyjechała po 15 minutach, szwagier gaz (po piwie) do OSP i też gasił pożar...
Normalnie....
nie wiem, szok.
Grom z jasnego nieba...
Stodoła spłonęła cała, w niej słoma też...
Dobrze,że ,,tylko" tyle.
no.
 
reklama
Trzymam kciuki kate!!!!

...tylko jeszcze nie doczytałam za co....:zawstydzona/y:

Jedno ze zdjęć zrobionych telefonem tuż po uderzeniu pioruna
W ogóle to jestem pod wrażeniem potęgi burzy.... I tego np że piorun wybrał stodołę sąsiada a nie naszą... (tfu tfu...)

 
Do tej pory spała przy drzwiach do sypialni
miałam do niej 2 m
a teraz to troje drzwi i sciany
i około 12 m
Pawel ustawił krótkofalówkę
na opcje "niania"
i zobaczymy:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry