kate, ale czad!! raniutko bedziesz ciocia! i jaki fajny porod.. dobrze, ze mama pojechala :-) moze poczuje sie bardzo-babcia..? :-)
my wrocilismy o 1.30 i oczywiscie od tamtej pory mlody sie bawi, normalnie wszystkiego probowalam, viburcolu tez, nic... normalnie zaraz go udusze, przysiegam.. oczy ma jak piec zlotych, czerwone i podpuchniete, co chwile ziewa, ale na bujanie i lozeczko, a nawet moje rece reaguje wyciem.
zamecze go, az padnie.
powinien tak pieknie spac, kuzwa, caly dzien na dworzu dzisiaj..
na szczescie droge przekimal
zwariuje serio zaraz!
a u babci faaaaaaaaaaaaaajnie!! normalnie raik.. cicho, zielono, warzywka i owocki z kazdego kata wygladaja, koguty pieja.. cudnie :-) kombinuje, zeby namowic szwagierke i z jej mala do babci na tydzien pojechac jakos niedlugo :-) normalnie Filipa spuscilam ze smyczy, sobie lezalam na kocyku i czytalam, a on smigal w trawie ;-) maliny z krzaka jadl niemal prosto, caly wypackany i szczesliwy :-)
i zaczal jesc (odpukac)..
ide.. udusic brzdaca
kasia, gratuluje zabka!!