Roni, Marek - po pierwsze strasznie sie ciesze, ze bedziecie niedlugo razem!! mam nadzieje, ze teraz tak szybko nie zostawisz swojej niuni samej na posterunku :-) ani mi sie waz!
a co do opoznien - szkoda gadac.. ale to chyba bylo do przewidzenia, co..? zawsze w ostatniej chwili ponoc zmieniaja decyzje.. nieraz kilka razy (ale juz sie nie madrze cudzymi opiniami ;-) )
Nonek - heh! nic sie nie stalo, to najwazniejsze.. mnie rodzice nie raz zapominali zabierac, raz dopiero po 2h od zamkniecia ze swietlicy szkolnej, a raz po zajeciach plastycznych, ktore sie konczyly o 19, zapomnieli o mnie i czekalam NA ULICY po ciemnej stronie miasta, sama, 11 letnia, po ciemku (zima) 2,5h!!! az jakas babka, co mieszkala nad tym "domem kultury" mnie z okna wypatrzyla i zeszla na dol, dobrze, ze pamietalam numer telefonu (do babci zreszta tylko ;-) ) to po mnie przyjechali.. ale dol, co? ;-)
ale jakos sie w ogole nie filmowalam, w ogole mi to nie robilo!..
ja dzis na zakupiorach bylam dzien caly...
uwielbiam wyprzedaze, szczegolnie 75% w dol!..
upolowalam:
sweter
6 bluzek
2 pary butow (czadowe na obcasie i plaskie do biegania) i japonki
koszulke lacoste i super spodenki minimode (
atol! ;-) )
koszulke dla D
za CALE 120 zl!! czad, co????

(tylko ciuszki dla mlodego w lumpeksie, dodam

)