hej misiaki..
bylam na univ, zwiedzilam nowa biblioteke (czad!) i wrocilam mega objuczona ksiazkami, poczuciem obowiazku (niechcianego) i ciezarem nauki.. juz w pon mam pierwsze zaliczenie, najlatwiejsze (chyba) na razie, potem na wtorek juz jedna 10-stronicowa pracuchna (temat na maksa zje.bany, az mi sie rzygac chce.. taka analityczno-teoretyczno-dupiata).
ogolnie chce mi sie wyc

ale nie bede kwekac. i z okazji nawalu pracy (po ponad roku wakacji, przypomne), z wrazenia zrobilam ratatouille i popakowalam w sloiki, oraz jakas superancka brazylijska zupe. mniamm!
Lucky - witaj!!! dawno cie nie bylo

dostalas eska jakis czas temu? o spacerku? no to teraz sie juz nie wywiniesz

a krzeselko z firmy ;-)
swoja droga - Trojmiastki, co ze spotkaniem z
atol???? kiedy, gdzie i jak???
Kate - fajnie, ze wszystko fajnie ;-) a Natalka malutka tez, mniejsza niz na fotach :-) Bruncio jeszcze mniejszy???
Kasu - buu, tez bym sie chciala z toba spotkac :-) ale pewnie nici z istebnej, fakkk..
kasia - zazdroszcze przespanej nocki.. kiedy u mnie nadejda.. nakgorsze, ze te zeby to zeby fantomasa normalnie.. od dwoch miechow ponad daja o sobie znac, mlody slini sie jak mastiff, gryzie brode, palce, stopy, nogi od krzesel, zabawki i inne przedmioty, w nocy jeczy z bolu, a ich jak nie bylo widac, tak nie widac nadal.. nosz kuzwa mac.. mozna sie wnerwic..
Dita - gratki obu decyzji - i o odchudzaniu, i o zmianie fryzurki!! a co z ta o zmianie pracy??
Nonek - wspolczuje autkowych przygod.. i zazdroszcze fajnego meza. moj by mnie chyba zamordowal
Roni - hehe.. ale masz fajniutko, ze teraz mezus cie wspiera :-) super!..