reklama

mamusie grudniowe:)

Aenye, mlepiej jednak skontaktuj się z lekarzem. Każda ciaża jest inna i do każdej to jednak lekarz decyduje, co jest dla nas najlepsze. Chociaz magnez to chyba każda cięzarówa, którą spotykam łyka.
Roni. Krótkie rozstania cementują związek:) A ty pomyśl,jak sobie wypoczniesz, jak nikt ci nie będzie brudził, marudził, nie zamykał sedesu, pasty do zębów, nie narzekał, że zupa niesłona, że kurczak nie pieprzny, nie stawiał brudnych szklanek do zlewu (zamiast umyć po sobie), brudne ubrania a zwłaszcza skarpetki znajdą się wreszcie w koszu a nie obok, wanna będzie czysta... ech, mimo to ja też wolę, jak mężuś jednak jest w domu. Nie martw się, to nie średniowiecze, mamy komórki, internet, w razie czegokolwiek możesz wezwać nawet jednostkę helikopterowo- reanimacyjną i nikt ci nie powie,że niepotrzebnie:) to nasz przywilej, więc głowa do góry!
 
reklama
Roni21 wiem co to znaczy! Moj maz od stycznia pracuje w innym miescie, a od lipca siedzi prawie caly czas w Niemcach. Mial przyjechac na ten weekend i dupa, nie przyjechal. Nie widzialam go juz dosc dlugo. Julka za nim bardzo teskni. Brzunio zreszta tez. Ale przetrwamy to, glowa do gory.
aenye teraz jestem na fenoterolu, isoptin 40 i oczywiscie nospa forte. W szpitalu podawali mi zastrzyki, ale nie pamietam nazwy. Jesli chodzi o brzunio, to Marianka czasem daje tak popalic, ze az boli. Wierci sie, kopie, czasem mam wrazenia jakby tanczyla sambe. Jak sie czasem napnie i wyprostuje to zebra mi podnosi. Najbardziej mi sie smiac chce jak tak sie ulozy po jednej stronie brzucha i jestem wtedy na maksa asymetryczna ;D ;D ;D. Ciezko juz mi sie oddycha, jesc mi sie chce ciagle, ale nie moge za duzo, bo sie nie miesci. Pozniej zgaga daje popalic. Och coraz ciezej....
hmmm czekolada...uwielbiam. Najlepiej zloty kasztanek z Wawela,rewelka. Ale zaraz i tak wciagne jakies lody, ktorych jem cale kilogramy ;D ;D ;D ;D
 
A co się lutym przejmujesz. Najpierw grudzień i ważny dzień. Potem może sie jakoś wszystko rozwiązać. Żyj chwilą, nie martw się o to, co będzie w lutym. Już dawno sie tego nauczyłam i naprawdę lepiej się wtedy żyje. A życie czasem naprawdę lubi zaskakiwać i wcale nie jest powiedziane,że na 100% ma byc tak,jak ktoś powie.
...Ale filozofia... Idę po loda. śmietankowo - cappucino. A do męża zadzwonię, zeby mi Pawełka kupił.
 
nonek, no to masz dawke, faktycznie... a powiedz, dlaczego, bo nie pisalas? szyjka ci sie skrocila? masz rozwarcie?

hahaha widze, ze narobilam wam smaka ;) a ja wcinam kanapeczki z pyszcznym serczkiem szwajcarskim i mmmm jazda ;)
 
Hej no to jestem, szkoda że tak późno ale niestety w drodze z USG 21.08 mieliśmy wypadek samochodowy i 2 tygodnie spędziłam w szpitalu najpierw na urazówce a potem ginekologii. Podzrawiam mamusie.
 
Witajcie, Nonek i Miłka, bardzo się o was tu martwiłyśmy :(( Dobrze że już jesteście w końcu!
Miłka to pisz szybko, co w ogóle się działo z tobą i jak się czujesz? Nonek, teraz to musisz napisać czemu cię do tego szpitala zamknęli :)

Co do magnezu - dawek uderzeniowych - to ja biorę z polecenia lekarza MBE (to jest z wit B6 i E, tam jest 150mg jonów Mg2+) 2x dziennie. W sumie jak czasem zapomnę to mam skurcze łydek przy napinaniu, więc chyba potrzebny ten magnez całkiem. A skurczy macicy na razie nie miałam wcale.
A dzidziak, tez jak u ciebie, Nonek, wytwarza asymetrię, szczególnie jak leże na pleckach to fajnie widać :D :D :D

Kontakty wysłałam do Sa_raa'y :)
 
aspargin to magnez plus potas
biore 3 razy dziennie
kilka razy zlapaly mnie takie skurcze lydek w nocy ze myslalam ze zaczne wyc z bolu
masakra!!!
sciska tak i nawet nie ma sily zeby napiac noge a potem caly dzien boli noga
ale teraz jak juz biore te tablety jakos idzie
do asparginu mam jeszcze prenatal :)
 
kasia_z jakiś debil w nas wjechał na czerwonym świetle, uderzenie było z mojej strony mam stłuczoną miednice, stłuczoną głowę i wstrząśnienie mózgu i pełno szkła pod skórą którego niestety na razie nie ma jak wyjąc bo trzeb zrobić RTG. Jestem też wkurzona bo będe mieć cesarkę bo bez KT głowy nie można wykluczyć tentniaka i innych świńst.
 
reklama
Jzusku Miłka nonek jak dobrze, że już jesteście ale nam stracha napędziłyście BABY wstrętne wy :D ale mi ulzyło ufffff..... Ja jeszcze u rodziców ale za godzinke bede w domku to sie odezwe :0 Jej jak sie ciesze, ze jesteście :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry