reklama

mamusie grudniowe:)

Witam,

powoli wracam... dochodzę do siebie... zajmie mi to jeszcze jakiś czas...

byłam u lekarza i moje dziecko jest trochę starsze... kilka dni... a więc zaczęłm już siódmy miesiąc, a tym samy trzeci trymestr...

nic nie zmieniam na suwaczku, bo i po co ???

postaram się bywać częściej na forum... muszę coś robić, aby nie rozmyślać...

Pozdrawiam...
 
reklama
Czesc Mamusie! Az mi glupio pisac po takiej przerwie. Coz tak niestety w zyciu bywa... Niedawno wypuscili mnie ze szpitala. Lezalam tam przeszlo 3 tygodnie. Wypuscili mnie tylko dlatego, ze obiecalam solennie lezec prawie caly czas i wstawac tylko w przymusowych sytuacjach. Oslabiona jestem tym lezeniem, nie wiem kiedy odzyskam sily. Na dodatek biore leki, po ktorych nie czuje sie najlepiej, rece mi sie trzesa, serce wali i ogolne rozbicie. Nie bede brac udzialu tak czesto jakbym chciala w pogadankach. Daje Wam znac, ze choc myslami jestem z Wami :) :) :) :)
 
jejku, nonek, kochana, dobrze, ze dajesz znak... strasznie sie o ciebie martwilysmy! i widac, ze nie niepotrzebnie! uwazaj na siebie i swoja marianke :) lez i odpoczywaj, my tu z(baby)boomujemy to forum - sie nic nie martw ;) causy!!!!
 
Rany Roni kobieto, miałaś wiele nieprzyjemnych przeżyć w bliskim czasie, aż strach!!! :-[ Potworne, że trafiłaś na taką wredną babę, ale jak ..aenye nie podarowałabym jej tego ani trochę i skoro "kariera naukowa" póki co skończona to nie zostawiłabym na niej suchej nitki i dałabym jej popalić. >:(

Sa_raa dobrze, że jesteś pod dobrą opieką i że z Kajtusiem ok.

Kate_less bądź dzielna i witaj ponownie. Zaglądaj często, jesteśmy z Tobą. :-*

Nonek witaj!!! Trzymaj się :) I odpoczywaj jak najwięcej. Lepiej dotrzymuj słowa lekarzom, bo znowu wsadzą Cię na przymusowe leżenie w szpitalu :(, a tu jest ok. Dbaj o Marianke i siebie. Pozdrawiam cieplutko ;) ;) :laugh:

Witam po weekendzie kobitki :laugh:
 
kate_less - jestesmy z toba i postaramy sie choc na chwile wyrwac cie z codziennosci!

sa_raa - dobrze, ze juz wszystko wrocilo do normy. ja ci powiem, ze teraz codziennie mam kilka (czasem nascie) skurczy i juz nie panikuje. staram sie rozluznic (ale czasem to niemozliwe, zeby byc jeszcze bardziej rozluzniona, bo dopada mnie nawet, kiedy sobie wdziecznie na kanapie leze, wcinam ciastka i ogladam cos glupiego w tewe :P ) i jak dlugo dreczy, biore nospe. i jakos idzie :)
 
Hej kobitki! Dopiero dzis na spokojnie przejrzalam i przeczytalam prawie wszystkie posty .To widze,ze nie tylko mnie tak rozlozylo. Tez musze teraz lezec. Kurcze po lekach mam taka trzesiawke, ze nie moge nic zrobic.
Z tymi nr gg i tel to aktuel??? Ja sie chetnie dopisze i chetnie sciagne taka liste.
Sama jeszcze nie wiem jak to bedzie ze studiami. Szkoda mi brac dziekanke-to juz moj ostatni rok. A jeszcze mam we wrzesniu jakies zaliczenie, bo zamiast zdac je w czerwcu, pojechalam na wakacje. A co, nalezalo mi sie ;D ;D ;D
Licze, ze na prywatnej uczelni nie beda mi robic problemow, tak mi juz obiecywali w czerwcu.
kate_less nie martw sie, powolutku wszystko do przodu :laugh: :laugh: :laugh:
sa_raa bierzesz tylko nospe? Czy jeszcze cos?
Co sie dzieje z czarna?
 
Witam mamusie, właśnie wróciłam. Skąd? Z rozpoczęcia roku oczywiście. Moje dziecię do 5-latków pomaszerowało, a jak długo będzie maszerować... zobaczymy. Na razie ok.

Do biorących nospę: ja oprócz nospy doraźnie, co dzień 2 x magneB6 biorę, podobno też dobrze na skurczybyki robi.A poza tym, jak wiadomo, niektóre nasze niebolesne skurcze są już skurczami Braxtona- Hicksa, ale czy to te, czy groźne skracające szyjkę, naljepiej spytać lekarza.

Sa_raa - to jak z kontaktami?

Kate - trzymaj się
 
Ostatnia edycja:
czarna ma remont, na jakis czas gdzies sie wyniosla, gdzie nie ma netu - ale to juz dlugo trwa... koniecznie trzeba sie tymi nr tel wymienic, bo jak ktos tak znika na dlugo to az strach bierze (wziawszy pod wage wszystkie nasze przypadlosci obecne).

ja bralam ponad tydzien relanium 3xdziennie i nospe 3xdziennie. i tez sie dziwnie czulam (choc lepiej, niz przypuszczalam, ze bede sie czula). teraz mam miec to wszystko przy sobie, w razie koniecznosci - silniejszych skurczy - brac natychmiast doraznie.
a ty co bierzesz, nonek?

Dita
- ja bralam rowniez raz dziennie magnez, ale po jakichs 2tyg przestalam, bo wyczytalam, ze to jest bardzo silna dawka, nie zawsze polecana kobietom w ciazy. moj lekarz mi ich nie przepisal, sama je bralam, wiec zdecydowalam, ze skoro on nie kazal brac, to wie, co robi.
co do skurczy - ja tez nie wiem, jak odrozniac skurcze, ale na razie mam wszystkie chyba takie same ;) i skoro sie wtedy nic nie dzialo, to traz tez nie powinno. wiec nie panikuje, choc czasem miewam takie "serie" raz po raz po kilkadziesiat sekund (czasem nawet 3 min trwa skurcz). biore wtedy nospe, albo dwie i przechodzi.
 
reklama
No ja ten magnez z polecenia lekaza biorę. Mam siedząca pracę, a to powoduje twardnienie brzuszka, więc magnez zapobiegawczo, a nospa wtedy, kiedy silnie odczuwam twardnienie, albo skurcze.
Nie przejmuj się Aenye, ja przy pierwszej ciąży miałam potęzne skurcze od 26 tygodnia, a urodziłam w 42 tygodniu:). Tylko,że leżeć musiałam. Ale w domu na szczęście.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry