reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
to swiadczy tylko i wylacznie o kulturze osobistej osob pracujacych ta twoim wydziale. szok i skandal, poszlabym z tym do rektora albo zrobila taka afere w mediach, zeby im z tylkow gacie spadly ze strachu.

a nie odpowiedzialas jej jakos?
 
wtedy bylam w takim dolku, ze nawet nie przyszla mi do glowy jakakolwiek interwencja, poza tym jak pomyslalam o tym, ze musialabym opowiadac o tym co sie stalo jeszcze komus robilo mi sie slabo, no i bylo by slowo studentki przeciw tak wysoko postawionej pani (z reszta zony dziekana). Ja bez zadnych dowodow, ona mogla by zgonic chocby na to, ze jestem rozgoryczona bo nie udalo mi sie ani z dzieckiem ani na uczelni (w koncu to pani psycholog)
 
rozumiem cie, roni.. ja tez w ten sposob stracilam pierwsza dzidzie i do dzisiaj nie umiem z nikim o tym rozmawiac.
jednakze takie zachowanie ze strony uczelni jest niedopuszczalne. zglosilabys to nawet teraz, komukolwiek, nie mogliby nie zareagowac. jaki to zreszta psycholog? jaka to uczelnia, ktora skresla z listy studentow po miesiacu nieobecnosci? na kazdej mozesz miec chocby warunki itp., a majac zwolnienie lekarskie, nie moga ci nic zrobic. rozumiem, ze nie chcialas juz po tym wszystkim tam studiowac, ale nie puscilabym tak latwo... pewnie nie bylas pierwsza, ktora zgnoili i nie ostatnia.

jestem w szoku, ze cos takiego moglo sie wydarzyc. to prywatna czy panstwowa uczelnia? chociaz nie ma to znaczenia...

pozdrawiam :) najwazniejsze, ze teraz dzidzia dodaje ci sil :) buziak!
 
Roni, to straszne... współczuję, co to za ludzie w ogóle? Ech... U nas na wydziale (biotechnologia UG AMG) jednego studenta w historii zawiesili "do wyjaśnienia" jak przez 8 miesięcy nikt go nie widział, a ludzie z roku kompletnie nie wiedzieli co z nim się stało (babeczki z dziekanatu najpierw wypytywały, żeby właśnie nie skreślić kogoś kto np. ma kłopoty ze zdrowiem). W końcu okazało się, że pojechał w jaskinie i postanowił tam zostać i nie wracać na uczelnie, ale naprawdę długo to trwało zanim coś z nim zrobili (dwa lata był u mnie na liście ćwiczeniowej wpisany, a nie przychodził). Wcześniej zdarzały się różne przypadki kilkumiesięcznych nawet nieobecności i nie było problemu, raczej spotykały się ze zrozumieniem...
Szok, Roni, że na psychologii takie babole siedzą!
 
Jezu Roni SZOK jak tak można z ludźmi postepowac i to jeszcze kobieta kobiecie !!!!!!!!! Poprostu szok !!!!! Rozumiem, ze nie chciałaś tego roztrząsać ja jednak z moim charakterkiem bym tej babie do słuchy powiedziała napewno!!!! a teraz podzielam zdanie sugar, że było mineło i kij im wszystkim w oko !!!

Ja się dopadłam na chwileczke u brata do neta :) Jeden dzień bez Was ??? To tak być nie może, musiałam chciaż zajrzec :P A teraz uciekam jakieś filmy pooglądać :) Jutro wracam i ruszam z listą telefoniczno gadulcową :) A więc wysyłajcie numerki na priv ;D

Czuję się wiele lepiej narazie nic nie dokucza :D odpoczywam, troche łazikuje i jakoś czas leci :) Synuś kopie a więc chyba też zadowolony :P Miłego wieczorku Kochane :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry