a ja nie pojechalam do Istebnej...
bo jestem idiotka
wczoraj rzucilam sie na skrecanie wielkiej szafy i najzwyczajniej w swiecie przegielam...moja rwa czy nerw czyu jakzwaltakzwal boli
wieczorem wogule nie moglam chodzic, siedziec ani stac
obudzilam sie o 7 rano i dalej mnie bolalo
mielismy pociag o 10 ( bilety juz kupione) i nie pojechalismy
myslalam ze moze jednak troche mi przejdzie ( nastepny pociag o 13) ale dupa, boli co prawda mniej ale chodze jak paralityk
kuzwa kuzwa kuzwa
jestem wsciekla i mi strasznie przykro
dziewczyyny juz do mnie dzwonily i bawia sie fajnie, pogoda jest etc
jestem idiotka do kwadratu
szymon poszedl oddac bilety
ciekawe czy da rade a jak nie to jeszcze jestesmy w plecy



specjalnie kupilam wozek pod ten wyjazd pociagowy
kuzwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa