reklama

mamusie grudniowe:)

bsz
wlasnie wrocilam
to jest jakis obled....
ludzie zamiast spaceru do parku , kina czy spedzenia czasu z rodzina wala w niedziele do centrow handlowych...
goraco, tloczno i wiecej ogladajacych niz kupujacych, wypudrowane lale i wyzelowani kolesie
ja z moja karteczka co kupic wygladalam dziwnie

wydalam tyle kasy ze szok
kupilam pieluchy, oilatum, jakies szampony i plyny dla malolata i czapke bo ma juz takie wielki czerep ze nic nie wlazi
troche zarcia dla nas i malego, mleko, dla siebie gacie jednorazowe i wkladki i jakies sruby do polki
generalnie zostawilam 3 stowy- jakis obled :nerd::nerd::nerd:

musze dokupic jeszcze jakis ladny reczniczek ( moze ze dwa), butelki i kocyk dla malej
z ciuchami generalnie olewka bo wsio jest
jak mi sie cos jeszcze spodoba to moze kupie
no i moze uda mi sie w koncu od atol cod wydebic
ale zwalam na rodzine :tak:

co jeszcze takim malusienkim dzidzilom potzrebne???

aha laski
profilaktycznie ktora ma jakis dobry laktator i chcialaby sie go pozbyc, sprzedac?
bo jakby co moze bym wziela :happy2:
 
reklama
hehe - sugar, ja mam laktator lata + i go chętnie oddam za darmo, nawet dopłacę, bo ku rwa jest całkiem do dupy:eek:
a przynajmniej nie na moje cycki (nie wiem, czy w ogóle na czyjeś:eek:)...
 
oh laseczki w koncu troche spokoju.Pol dnia na dworku bylismy. Mercunia mimo ze chora nie szczedzilam jej swierzego powietrza.
Mala spi, zasnela sama, to samo w dzien. polozylam mala zaczela plakac, ja musialam znalezc stacje radiowa i w sumie nie zwracalam na nia uwagi, podchodze do lozia a ta jak ta lala juz oczka mydlane i w polsnie.
Pakuje sie i nie jest latwo. Meza spakowac do roboty, nas na tydzien do mikro walizji i nas wszystkich do mega walizki. Mam lenia i stresa
Ide sie napic whisky z cola i czekam na pierwsza awarie pobutkowa malej.

Buziaki i zegnam sie bom padnieta
 
Hehehehe
Sugar - ja stwierdziłam, że teraz 200-300 zł to taka podstawa na zakupy
tym bardziej, że robimy zakupy w weekend
no i tak niestety wychodzi:confused2:

Pingwinek - no to fajnie, że się udało:tak:
nienawidzę pakownia, brrrrrr
 
:-) Na pewno chcemy się wybrać do Gołębiewskiego za dwa lata z synkiem, to już postanowione!:happy2: Fajnie że wy też lubicie ten hotel;-)

UWAGA
Zostałam ciocią!!!!!!!!!!!!:-D Wczoraj moja kuzynka urodziła synka Igora:-)
waży 3400
mierzy 59cm
Ciesze sie na maksa!:-)
 
Kasiu ratunku. Jak mala zaczela plakac po godzinie od uspienia co mam robic? Co tam w ksiazce pisza madrego? Poszlam ucalowalam wyszlam 2 minuty ciszy. znowu placze, Juz nie poszlam po ponownym placzu, sama ucicha po 15 sekudach ale nie nie wiem co mam robic jak zacznie plakac za 1 minute? Czekac te 5 minut???!!!!???
 
Kinga, to gratuluję! :tak::-) Wymiarowo całkiem jak mój - długa chudzina :-D

Kate - super :-) Pingwinek - brawo :-) Ależ się nasze dzidzie uczą zasypiać, błogosławieństwo normalnie :-)

Sugar - u mnie też 3 stówki zawsze idą ... tez w weekend. heh.
Co do zakupów - u nas otworzyli Galerię Bałtycką. Ludzie chyba z całego województwa okupują ją od czwartku. Wszędzie giga korki. Masakra. :dull:
Kiedyś był oblukała, ale na razie się tam nie wybieram, bo nie ma szans nigdzie na zaparkowanie. Heh.

A my pozbyliśmy się zwierzaka... trochę mi smutno.. ale co zrobić, jak mi D. powiedział po kolejnym przegryzionym kablu, że albo on albo królik. Wydaje się, że w dobre ręce idzie i będzie miał dobrze. Dziewczyna, co go przygarnęła, co prawda daleko mieszka, ale jakaś sensowna i wydaje sie być w porządku i taka pro zwierzakowa. Będziemy na pewno w kontakcie. Ale trochę mi źle i tak...

Za to synek dziś usnął w niecałą minutkę. Nawet już zbytnio nie płakał, tylko tak trochę marudził. Co ciekawe, jak sam się kładzie do łóżeczka (bo oczywiście w nim staje, chodzi raczkuje, zanim się położy), to śpi w zupełnie drugą stronę głową niż my go kładliśmy. Ciekawe, nie? Ale się cieszę, że tak ładnie mu idzie zasypianie. I już dziś w dzień ładnie jadł wszystkie posiłki. A najlepiej mu idzie podjadanie od nas z talerza. Wtedy żadna grudka mu niestraszna :-D Sobie gryzie, memła. Myślę, że już niedługo zje słoiczki grudkowate. Na razie jeszcze w sloiczkach grudki traktuje jak ciała obce i po starannym przeżuciu je wypluwa, ale widać, że z gryzieniem i żuciem problemów nie ma więc się tym już nie martwię.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry