Roniaczku, ja mialam jakas czutke, ze nic nie zobaczysz. dlatego to wsio napisalam.
dlatego ja w ogole nie szlam w tej ciazy na usg w 7tc, bo balam sie, ze bedzie jak zawsze - pecherzyk i nic, nic wiecej.
przypadkiem bylam w 5tc - akurat tak mialam wizyte - i w ogole nie bylo widac nic, zupelnie nic, i ten sam tekst - wszystko sie moze wydarzyc, moze jeszcze dostanie pani okres, itepe. ale tym razem sie juz nie martwilam :-) kochana, tylko pozytywne myslenie teraz.
gwarantuje, ze jakby cos bylo nie tak, zle bys sie czula (bole brzucha coraz silniejsze), i przede wszystkim krwawienie - na tym etapie, jakby to nie byla zdrowa ciaza, organizm juz by sie jej 'pozbywal'. smutne, ale prawdziwe. a u ciebie cudnie, bo nic zlego sie nie dzieje, masz nudnosci - to rewelacyjne potwierdzenie, ze ci hcg rosnie :-)
a teraz marsz jutro robic Bete (BetaHCG) i za dwa dni znowuz - jak urosnie 100% nie bedzie watpliwosci :-) nie bojaj sie i idz, wyluzujesz sie psychicznie!!