reklama

mamusie grudniowe:)

Nieistotna rozumię bo kiedyś tez przekroczyłam tA granice
to był koszmar i dopiero po 3miesiącach zastosaowałam terapię na nowo
Człowiek musi uczyć sie na błedach
Ale skoro masz z nim ten tydz.taki ciężki
to może mu zabki ida albo go coś boli????
 
reklama
oj, odpoczynek od codzienności też jest potrzebny. Ja generalnie nie lubię jak Andrzej wyjeżdża - ale jak juz wyjeżdża - szaleję z radości, hehehe - siedzę do 1 w nocy, oglądam tv, słucham metalu na cały regulator (młodym jakoś to nie przeszkadza:cool2: ), na co nie mogę sobie pozwolić nigdy jak jaśnie monsz jest w domu;-)
Ważne żeby te wyjazdy nie były za często i nie na długo.
Był czas, kiedy A szkolił sie do pracy, mieszkał w Wawie przez 4 miesiące i wracał tylko na weekendy - to było okropne:-(

Podejrzewam nieistotna że gdyby wam coś takiego się przytrafiło - dłuższa rozłąka, odkrylibyście siebie na nowo:sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry