Scarlet mysle ze to taki etap,on chce byc z Toba i juz, u nas to trwa juz kolo 3 miesiecy i tez mam dosyc, ale jakos sie juz przyzwyczajam, W kuchni jak cos robie to otwieram jej szafke i ona sie bawi garnakami, albo sadzam na jej foteliku i ona moze swobodnie patrzec co ja robie.
Nie powinnas takze (moim zdaniem) wymagac od niego aby Cie rozumial, mysleze to za wczesnie, on moze myslec ze wyprowadzasz go z kuchni bo go nie "lubisz" Pisze tak bo ja w zlosci probowalam sie uwolnic od malej, zamykalam sie w lazience, ciagle jej uciekalam i wiem juz ze to tylko przynosi odwrotne skutki. Pozwolilam jej aby ciagle byla ze mna, jak cos robie w kuchni to nie zostawiam jej bawiacej samej, tylko co minutke zagaduje ja, chwilke bawie sie czyms tam i znowu wracam do gotowania obiadu. Jest lepiej. Zycze powodzenia. PS nie wiem czy drzwiczki beda dobrym rozwiazaniem.