reklama

mamusie grudniowe:)

hellou :-)

normalnie nie moge przestac myslec o sugar :-D ale sie ciesze, naprawde :-) kurcze, ja juz tez chce byc po :-p i trzymac w ramionach nowe malenstwo.. heheh :-)

u nas nocka super, jak zwykle :cool: ;-)
Fiolek juz spokojny, je ladnie, przeszlo mu ryjkowanie :-) teraz oglada Misia w Niebieskim Domu (widze, ze wszystkie dzieci na minimini chowane ;-) ja sie staram tylko nie za czesto, rano leci zazwyczaj ;-) ), a ja popijam kawusie.
zaraz zmykamy podpisac umowe na garaz i kupic geberita :cool2: nie ma jak swieze poranne zakupy ;-)
a potem spotkanie z nowym kafelkarzem, przysiegam, mam nerwy w postronkach, ze to jakis nieudacznik znowu

u nas normalnie "zima zaskoczyla kierowcow", od rana cale miasta stoja w kilometrowych korkach - pelno sniegu :-)
ladnie :-) bo do tego slonce swieci. tak moze byc :-) szkoda, ze juz sie robi breja sniezna, ale coz :-) przynajmniej mrozu nie ma ;-)

always look on the bright side of life.. ;-)
 
reklama
Scralet ja odstawilam piers w ciagu dnia i maly zostawal z babcia mimo placzu pierwsze 2 dni.potem jak wrocilam do pracy to nie bylo problemow.teraz nawet w dzien nie chce cycolic.w nocy 2 razy i juz.jest mi smutno i ciezko ale wsio jest ok.
poza tym nieraz da sie zozroznic wymuszony placz i taki prawdziwy.
mi sie wydaje ze on zbyt szybko zaczal gonic Liw.moze troche zwolnic tempo,wiecej zabawy.u nas swietnie sprawdzaja sie gilgotki,noszenie na "barana",kontakt z innymi maluchami w podobnym wieku i koniecznie godzina oddechu dla ciebie.
24/7 z dziecmi nie dasz rady.maz na pewno sobie poradzi.nie od razu ale z kolejnym dniem bedzie lepiej.
ja tak sobie pisze moze bzdury ale u nas na szczescie nie ma takich histerii.wspolczuje.
 
scarlet melise mozna

u mnie Helena tez ma etap mamusiowy, a generalnie duzo osob do nas przychodzi i sie nia zajmuje i do tej pory nie bylo problemow, tzn teraz tez zostaje z ciociami, babcia itepe ale...


jak tylko pojawie sie na horyzoncie, to nie zdaze sie rozebrac, zakupow postawic, nic, Helena z predkoscia swiatla i dzikim piskiem radosci sunie w moja strone:-D

i sprobuj ja czlowieku nie wziac na rece:no: krzyk i placz, zgrzytania zebow nie ma, bo zebow brak na razie:-D

ja jak jestem z nimi sama to jak Helena juz nie chce sie bawic sama, albo z Hanka i zaczyna do mnie ;ezc, to ja po prostu wsadzam do fotelika i daje jakies zabawki, albo czasami kawalek bulki czy chrupki, czy inne tam, jak to miedzy karmieniami i siedzi i patrzy, a ja jej opowiadam co robie

tez mysle ze drzwiczki sredni dobre, bedzie stal przy nich i plakal ze chce do mamusi
 
Witam
Roni niedobrze bo to ciaza jest i niedobrze byc musi :tak::tak: minie za pare miesiecy ;-) a na poranne mdłosci polecam coś przegryżć w łózku zanim wstaniesz cherbatnika, pare migdałów paluszki poleżeć 10 minut i bedzie dobrze
Gratulacje dla Marcuni zabka :-)
Scarlet to napewno taki etap u nas tez był tak ze młody krzykiem chciał cos osiagną ale jak zobaczył ze sie nie da to robi teraz to barrrdzo zadko :tak::tak: mamy umowe z M że jak juz raz coś powiemy nie wolno to chodzby mały na głowie stawał to nie :tak: ciezko ale sie da
A teraz etap przylepca Filip przyczepiony do nogi chodzi za mna wszedzie :-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry