reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
scarlet no yoo Ty przecież karmisz piersią..:sorry2: solpadeine odpada, przykro mi. A może jakies ziółka do picia.. no juz sama nie wiem.
joasia17 u nas też jest zawsze problem przy ubieraniu:tak: walka niesamowita heh. Najbardziej przy zakładaniu czapki i kurtki.
Miłego spacerku! ja też się wybiorę z Filipek jak się obudzi
 
scarlet no yoo Ty przecież karmisz piersią..:sorry2: solpadeine odpada, przykro mi. A może jakies ziółka do picia.. no juz sama nie wiem.
joasia17 u nas też jest zawsze problem przy ubieraniu:tak: walka niesamowita heh. Najbardziej przy zakładaniu czapki i kurtki.
Miłego spacerku! ja też się wybiorę z Filipek jak się obudzi

Na razie ulga. Przeciwbólowy troche zadziałał i lecze mdłości colą. Już się zupełnie dobrze czuje, tyko ciekawe na jak długo?

U nas od zawsze walka przy ubieraniu i uciekanie a Olo szybki jest. Ale mam na niego sposób. Prosze go grzecznie, żeby podniósł rączki, żeby włożył do rękawka i nawet współpracuje, pod warunkei, że robi to sam. Potem go wkładam do wózka, przypinam i ubieram w kurtkę i czapke. Wtedy narzeka ile może.
 
He he. Przypomniałam coś sobie. Liwia od wczoraj uczy Olka mówić: "kocham". Efekty są takie, że Olo mówi tylko: "am" a ta się strasznie złości na niego bo myśli że chce ją zjeść. Tym bardziej, że ona jak go przytula to mówi "kocham" i całuje go, a on otwiera szeroko buzie i ją obślinia mówiąc: "am". Krzyczy na niego: "nie wolno mnie jeść, teraz miłość jest". Normalnie sikam ze śmiechu:-D
 
scarlet naśmiałam się z tego co napisałaś:-D hehe ah dzieciaczki;-)
Mój Filip teraz na dworze tak mi nie ucieka bo kombinezon nieco utrudnia mu swobodne ruchy:cool2: więc mam teraz przewagę. No ale co to będzie wiosną!:szok::-D
 
I ja witam kawusiowo.
Chwile mnie nie bylo a tu taka rewolucja:szok::szok:

Witam nowe mamuski i pozdrawiam serdecznie.

Te z odzysku tez:-D:-D:-DPiona.;-)

STOWKA DLA DITOWEGO ANDRZEJA.

Scarlet niezle to z miloscia. Posmialam sie troche.

Kasia Wy juz w nowym domku? I jak ?

Roni dawaj znac co po USG bo to chyba dzis. Nawet nie trzymam kciukow bo jestem pewna ze wszystko bedzie ok. Buziak

A z impreza roczkaowa to jeszcze nie wiem jak bedzie bo u tesciow w tym czasie bedziemy goscic. A ja nie bardzo rodzine meza znam wiec nie wiem kogo zaprosic.
Tesciowa ma pomyslec i wtedy zdecydujemy czy w domu czy w knajpie. Najgoirsze ze taty nie bedzie buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu:-(:-(:-(:-(:-( On dpiero 21 wyjezdza autem z Londka.

Sugar z tymi podwojnymi chrzcinami to niezly pomysl....moim zdaniem.
 
reklama
My chyba dzisiaj ze spacerku zrezygnujemy, nie cierpie pierwszych dni @ normalnie kręgosłup mi rozerwie zaraz:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: ale ogólnie chodzimy codziennie po 2,3 h czyli jak raz nie pojdziemy nic sie nie stanie. Co do ubierania u mnie jest spokojnie tylko gorzej jak juz ubrana wyrywa się i krzyczy dadadadadada i stoi koło drzwi, wtedy ja w biegu sie ubieram cala zlana bo jeszcze musze z 4 piętra zejść:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry