reklama

mamusie grudniowe:)

Roni - SU PER:tak::tak::tak: życzę samych lekkich miesięcy do końca ciąży

A moje dziecię waży tylko 9 kilo i mierzy 78 cm:-D

U nas muza z radia i TV, czasami bajki, ale najlepsze są reklamy;-)
Śmiesznie to wyglądało, jak byłam u Nonka... w momencie reklam obie laseczki stawały jak wryte i gapiły się w TV, bez ruchu:-)
 
reklama
U mnie wybrane bajki Lil ogląda, wiec Mini też, ale on jakos małe Zoo Lane lubi najbardziej :-)
Rano Miś do globtrotera, a wieczorem od kota filemona do dorotki;-):-D

Roni buziam;-):-)
Anitko ściskam:-).
Czarna jesteś niesamowicie dzielna:-)
 
Skoro tak wspominacie zgodnie z zeszłorocznym postem u Kate właśnie się zaczynało coś dziać:)))


Kochane....

od 23:00 skurcze co 10 minut... od 2:00 co pięć.. czop śluzowy+krew jest w trakcie wydalania... bóle porodowe jak nic - nagle wszystko mi się przypomniało...
jeszcze siedzę w domciu z mężem... do oporu... pojedziemy do szpitala jak tylko ja stwierdzę, że już czas... ale czuję, że dziś, to jest 5 grudnia urodzę córeczkę...
Asia jest z 5 września, Natalka będzie z 5 grudnia... tak jak chciałam...
pozdrawiam... i trzymajcie kciuki... mocno!!! bo bóle mam krzyżowe...

Całuję

Kasia... i jej mąż Paweł... /umiera ze strachu na każde moje jęknięcie.../
 
Stowka Dla OLka

Pingwinku glowa do gory.

Roni SUPRE ze wszystko ok. Ciesze sie razem z Toba.:)

Ja Marice juz dalam prezent a do 18 jeszcze troche.Lacimy w poniedzielek wiec nie mialaby sie kiedy pobawic ...dopiero w styczniu jak wrocimy.

U nas bieganie, pakowanie. Czasu na nic nie ma. Mam nadzieje ze w PL odpoczne.

Pozdrawiam Was wszystkie.
 
Czarna - jesteś wielka.....kate, kurde, to już rok....
A ja sobie przypominam, jak ja strasznie niecierpliwie czekałam na moją Nat...Nie chciałam mieć znowu procedury wywoływania porodu... daltego tak strasznie chciałam urodzić... może 10, 11, 12.. potem 20, 21.... potem tylko się zastanawiałam czy w ogóle urodzę w 2006... Jezu jak te wspomnienia odżywają....
 
Dita dzięki , jeżeli chodzi o wspomnienia itp. ja jestem strasznie sentymentalna pod tym względem. Poprostu kocham to:tak::tak: Już sobie wyobrażam jak siedze zaryczana 9.XII o 2 :00:)) wlepiając ślipia w moja malutką.:zawstydzona/y: Moja Niki już skończyła 10 lat ale co roku jak przychodzą jej urodzinki wspomnienia wracają :tak:a moje oczy robią się wilgotne.:zawstydzona/y:
 
Czarna - jesteś wielka.....kate, kurde, to już rok....
A ja sobie przypominam, jak ja strasznie niecierpliwie czekałam na moją Nat...Nie chciałam mieć znowu procedury wywoływania porodu... daltego tak strasznie chciałam urodzić... może 10, 11, 12.. potem 20, 21.... potem tylko się zastanawiałam czy w ogóle urodzę w 2006... Jezu jak te wspomnienia odżywają....

Ja też miąłam poród wywoływany z Olkiem. Sama chciałam, bo już się mały przeterminował a u cukrzyków to niebezpieczne.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry