reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
ufff
co za noc
chyba jakas najokropniejsza ostatnio
budzialam sie chyba co 2h i latalam siku krecilam sie etc
ble
ale moze czas sie przyzwyczajac :rofl2:
ja wczoraj mialam kryzys wszystkiego i stwierdzilam ze z niczym nie zdaze remontu nie skonczymy i jak przyjdzie maly to bedzie sajgon etc etc etc
WIEC MIALAM DOL JAK ROW MARIANSKI
rany mam tyle rzeczy do zrobienia ze jak pomysle to mnie skreca :)

buziak wczesny bardzo :-p

aenye DAWAJ ZDJECIA!!!:-)
 
sugarspunsiste nie denerwuj się ja też mam remont wszystko rozpieprzone, koty po tym wszystkim biegają syf jak cholera...ale myśle pozytywnie, że pewnie nam się uda zdąrzyć...nie potrafie wklejac tych kwadratowych mordek help
 
No to ja i moja CÓRCIA :tak: Natalia...

wszystko OK. Dzidziuś duży, waży już 1500 gram i mierzy ok 30 cm i pięknie się wystawiła piśką do nas :szok: ... chociaż na początku badania lekarz powiedział, że to chłopak :szok: ... to się ucieszyłam, ale moja uciecha trwała 3 sekundy, bo lekarz przeprosił za pomyłkę :-)
Już jest główka w dół, łożysko na tylnej ścianie, szyjka super mocna i się nie skraca.
Tylko, że dzidziol jest starszy o ok. 10 dni, tak więc mogę urodzić w listopadzie:baffled:
Mam dalej łykać nospę i magnez i mam zrobić badania na glukozę, ale tylko po śniadaniu... nie muszę pić słodkiego gluta ;-)
to chyba tyle... zamieszczę zdjęcie z USG /tylko widać dwa uda i piśkę :-) / jak tylko znajdę wolną chwilkę.

Całuski...

Aenye - ślicznie wyglądacie... korzystajcie z honeymoon...
 
Kate - sliczne imię Natalia :tak::tak::tak:
Tak jak Miłka radziła Roni - zaciskaj nogi i będzie grudnióweczka:-p
Dobrze, że wszystko ok, gratuluje zdrówkai dzidzi i mamusi.
 
kate_less moja Milenka też się rozkraczała, robiła prwie szpagat więc wszystko było widać :)Roni21 ciężko to dopiero będzie, teraz to mamy jeszcze lightowo :)
 
reklama
Saara - super, że wszystko w porządku !

Kate - gratulacje dorodnej córuni! :happy: Nieźle wyrosła! ;-)
Sugar, Roni, ja też jakoś wczoraj dostałam stresa że nie zdążę :tak:
(chyba taki tydzień) Dla odmiany z zakupieniem wszystkiego (co racjonalnie rzecz biorąc zajmuje jedno popołudnie, a teraz to nawet można zamówić wszystko w internecie i przynosi ci kurier do domu, nawet nie trzeba targać niczego). Ale sobie przemyślałam i stwierdziłam, że chyba zaatakował mnie hormon ciążowy i to stąd :-D. Na przyszłej szkole rodzenia będzie o noworodku, to pewnie też nam podadzą listę wyprawkową, ja już sobie zaczynam pisać swoją (po konsultacjach z internetem i znajomymi mamami), ciekawe czy podobne będą :laugh2:

A u mnie noce bez zmian (znaczy od początku ciąży się poprawiło, bo na początku ciąży wstawałam 2-3 razy a teraz tylko raz). Śpię jak kamień, szczególnie po jakimś fizycznym wysiłku; w weekendy gorzej, ale chyba dlatego, że praca nie męczy :laugh2: Hihi

Roni, z hardcorem różnie bywa, u moich dwóch koleżanek, jedna rzeczywiście strasznie zaczęła się męczyć i sapać w 33 tyg, druga za to do końca ciąży (42tydz) skikała jak sarenka. U ciebie może to takie słabsze dni i zaraz się poprawi :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry