reklama

mamusie grudniowe:)

Się trochę pochwalę;-);-);-)
ale to tylko dlatego, że się cieszę:-D

Wywalczyłam z Fiatem ubezpieczenie gratis!!!
+ bon paliwowy
+ nowe opony
Auto ma być w next week:-)

No i byłam z Natką na kontroli i szczepieniu:tak:
lekarz był w szoku, że ona tak gada, łazi, śpiewa, tańczy, itp...
waży tylko 9300, ale to dlatego, że się rusza i spala /jak to powiedział lekarz/
rozwija się super i w ogóle och... ach....
a na koniec to jeszcze zrobiła "papa", przesłała "buziaka" i powiedziała "cieeee"
no lekarz to aż spadł z krzesła prawie tak się śmiał:-D

P.S. Jeśli kogoś uraziłam tym, że miałam czelność aż tak się pochwalić, to sorki...:sorry2:
ale szczerze nie mam nic złego na myśli i chciałam się tylko podzielić z Wami moją radością... tak, jak z dobrymi koleżankami:)
Buzia:tak::-)
 
reklama
Kate zdolniacha z Natalki. a wiesz ze moja na wadze domowej nieraz i 9400 ma!? Niezle nadrabia za Waszymi dzieciaczkami. A w ubrankach tez juz na 12 miesiecy lata, a nie jak wczesniej zawsze 3 miesiace do tylu kupowalam
 
Pingwinek - na wadze domowej było 9600:-D a ciuszki już na 18 miesięcy niektóre za małe:dry:
ale super!!!! że Mercunia tak "goni" buziaczki słodziutkie dla niej:-):-):-)
 
kate no porsze jaka Nat zdolna
z tą wagą to chyba tak jest do Oliviere odkąd chodzi to waga staneła na 10900 a ostatnio spada

a teraz mój potwór śpi
bo bez drzemki popołudniowej był
a ja przepisuje prace na czysto
 
o jezu - to jak Natka tańczyła i śpiewała - ja to widziałam i potwierdzam - bossssko:tak::tak::tak::-D Nie mogliśmy się napatrzeć jak sobie przestępuje z nogi na nogę i jeszcze do tego śpiewa po swojemu - i tak dobre parę minut:-D:-D:-D
 
reklama
a tak wogole to pojechalam sobie dzis pociagiem do szczecina
leze po miescie i zatrzymalam sie na pasach bo gosciu wyjerzdzal, puscilam go a on ruszyl prosto a w niego dziadek na rowerze lupppp
az mi serce stanelo!!!
ale nic groznego sie nie stalo
uderzyl prosto w drzwi kierowcym szyba zbita, drzwi wgiecione
lece do dziadka i sie pytam czy wszystko ok, czy pogotowie wezwac,
pomoglam sie pozbierac
a kierowca wycofal auto spowrotem w uliczke i chcial wysiadac patrze a auto sie stacza i prawie w goscia z tylu wjechal, dre sie reczny, a on ach
w nerwach zapomnial
dziadkowi nic o dziwo sie nie stalo, na szczescie
obaj przestraszeni na maxa
potem caly dzien na ulicy sie rozgladalam :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry