reklama

mamusie grudniowe:)

kamilka wracaj szybko
a co do tekstów kogoś tam to sie wcale nie przejmuj bo my i jak ją generalnie ciepłum moczem zlałyśmy

Mapeciąto już śpi na noc
ale Wam powiem, że cały dzień się miotał i ciątał nie dawał się położyć i tak pomyślałam, że może on bidulek myśli, że jak się położy to będzie żygusiał
no ale poszedł z chorą babcią spać po 18 i tak sobie kimają oby do rana

dzisiaj tylko raz się zaniósł na wymioty
ale przez cały dzień zjadł tylko mleko rano i 3 łyżeczki danonek
a wypił może 80ml picia
od urodzenia tak mało nie jadł:baffled:
 
reklama
Mój Tato właśnie jest na imprezce
umówiliśmy się na 20.30 że go odbiore
ja zajerzdźam a tam impreza w pełni i na 22 się umówiliśmy
chociaż złapałam świeżego powietrza:sorry2:


w domu szpital:nerd:
 
ejo ejo

sa_raa, no trzymam kciuki, by spal bidulek do rana.. glodowka sie nie przejmuj, bo nie zginie nawet przez trzy dni takiego niejadkowania! nadrobi chlopak :-)

ja juz po wizycie - oczywiscie niespodzianki brak, a jakze :cool2: :-D chlopak bedzie jak nic, jaja jak berety, hehehe :-D:-D:-D:-D
dzidzia duza i zdrowa, kopie i pije, i ma czkawke, czego bylismy swiadkiem ;-) ale muczo niefotogeniczna, albo sie cos nie stara moj gin, bo znowu ohydkowe zdjecie jak szkieletora kosmity, hehe ;-)
wazy juz 670g, mierzy 15cm :-)

jestesmy na pogornej, ja siedze na kanapie, a mama, ciocia, dwoch tatow i Dejf sprzataja :cool2: :cool2: :cool2: :-D
ja zaraz ide dyrygowac mama, co i gdzie ma wkladac do szafy :-p

z wiesci chorobowych - dzisiaj jakos lepiej, chyba czosnek i ta wit b dzialaja cuda, bo normalnie caly dzien bez apapu :sorry2: i czuje sie git. gdyby nie ten kaszel ohydny, od ktorego mam juz gardlo zdarte totalnie, to byloby git. pije nalogowo syropek prawoslazowy, ale jak jutro bedzie dalej gorzej, to polecenie dostalam isc do lekarza i nawet, jak bedzie trzeba, wziac antybiotyk.
apapu lekarz kazal sie generalnie wystrzegac, ale jak trzeba, to nawet i 3 dziennie, bo goraczka czy cus gorsze dla dzidzi niz paracetamol.
ale o dziwo! polecil brac rutinoscorbin. zapytany o ten nieciekawy przeplyw krwi, to mowil, ze to klamstwa jakies dla podsycania strachu :confused: i ze zapisuja nawet trzy razy dziennie przy krwotokach z nosa (tez mi ostatnio raz na dwa dni leci krew, fuck).
ale to kto co lubi pewnie.

buziam i zmykam dyrygowac mama :-D ja to mam dobrze... :-D
 
Pati no to gratki zdrowego dzidzia!!!
fotką się nie przejmuj jeszcze nie raz Wam pięknie zapozuje
co do rutinoscorbinu to moja gin nie była za chyba, że faktycznie będzie potrzeba ale wydaje mi się, że co lekarz to opinia

miałam dobry przykład wczoraj kiedy to lekarz powiedział, żeby nie dawać małemu rumianku ani mięty (podczas choroby) a dzisiaj inna pani dr. powiedziała, że bez obaw moge podać wszystko oprócz gęstych soków

no i bądź tu człowieku mądry:baffled:
 
reklama
Aenye ! Gratuluję wypasionego synusia!!! :-):-):-):-)

Super że wszystko okiii :-):-) I fajnie że zdrowiejesz :tak::happy2: Zobaczysz, jeszcze parę dni i zapomnisz.

Co do krwotoków z nosa - ja miałam przez 3 lata jesień/zima/wiosna. W końcu w ciąży kupiliśmy nawilżacz i ... przeszło! Także polecam bardzo nawilżacz :tak: Ewentualnie wszystkie nosospraje. Powinno choć trochu pomóc :sorry2:

Właśnie doszorowałam okna z kaszki... ja za to podłoga luzik, ale co dwa dni myję okna w salonie z okazji zaplucia tudzież wymazania mieszaniną jedzenia/kremu do tyłka oraz ogólnego kurzobrudu przez demona. Zachciało się okien od ziemi do sufitu :baffled::dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry