reklama

mamusie grudniowe:)

witamy kochane:sorry2:
nie mam czasu i siły przedewszystkim nadrabiać
a więc się witam i uciekam spać po potwornych nockach w szpitalu

co do odejścia Malutkiej kruszynki Majeczki
w sercu ogromny ból a łzy nadal się cisną do oczu
wielka tragedia...

do juterka jak się obudze oczywiście:nerd:
 
reklama
Saraa ściskam.

Dobrej nocy kobitki.

Smutno mi okropnie. Nie umiem znaleźć dla siebie żadnego wytłumaczenia czemu tak potwornie rozpaczam po śmierci "obcego" dziecka. Tragedia straszna.
 
Ja chętnie wybrałabym ise na film.... Jakoś ostatnio tylko w domu siedzimy, nawet na narty czy na jakąkolwiek wycieczkę nie można pojechac bo leje i leje....

A w ogóle to dziś jest najbardziej dołujący dzien roku - czytałyście?

Chciałabym do kina - ale kasą wcale nie grzeszymy - założyliśmy gaz naszemu citroenowi, bo jak dojeżdżam na ang, to wychodza mi straszne koszta na benzynie....:szok:

sa_raa - super że juz w domku. Wypoczywajcie:tak:
 
Sa_raa bardzo się ciesze ze już jesteście w domku. Odpoczywajcie ile się da. Całuski dla maluszka;-)

Pingwinu mam nadzieje że to zębiska a nie żadne chorubstwo. Ściskam was

A ja co by nie mysleć zbyt intensywnie o Majeczce
[*] zabieram sie zaraz za odświerzenie korytarzyka. Mąż w delegazji więc trza coś robić w nocy;-):-D
 
Witajcie
kurcze ale mi smutno z powodu Mai
[*]
jednak Bóg jest nie sprawiedliwy
beczę jak bóbr:-(:-(:-(

Dawidek chory-katar łapną i na dodatek go kaszle
lekarz przpisał mu antybiotyk bo miał gardło zawalone całe

Pingwinku gratuluję fasolki:-):-):-)
możliwe jest (tfu...tfu) że my też zmajstrowaliśmy coś przez swięta :confused::baffled:
okresu już nie mam tydzień:-( liczę na to że się pokaże do paru dni:sorry2:
bo nie zbyt chce teraz drugiego dzidziolka
chodz jak bedzie to jakoś damy radę;-)

Chorowitką zdrówka życzę
i witam nowe mamusię
 
ejo :-)

laski, mam problem z kompem.. avast nie daje rady, mam jakiegos wirusa w pamieci operacyjnej i wyskakuje mi info "klient ma ograniczony dostep do uslug" i nie moze mi nic usunac.. i fak fak fak cos czuje, ze niedlugo komp mi padnie, a mam tu tysiac niezgranych zdjec, zadnego zapasowego dysku czy plyt, fak
mam nadzieje, ze do jutra wytrzyma, bo ledwo go wlaczam

trzymajcie kciuki, bo pojda sie walic nasze zdjecia z wesela i calego zycia Filipka, od porodu wlacznie...

instaluje kolejne antywiry i nic. grrr.

mniejsza o to - chcialam napisac, ze kocham swoj nowy domek :-) cudownie sie mieszka na swoim! mlody jest mega zachwycony, chodzi od szafki do szafki, bawi sie wszystkimi zabawkami i ogolnie mega usmiechniety, pelna szajbencja :-) i powiem wam, ze normalnie jakos dumna jestem z naszej malej rodzinki i naszego domeczku ostatnio.. cudnie nam i juz :-D

a dzis w ogole bylismy u 5 babc ;-) bez kitu!!! od rana jazda, wrocilismy o 20 :cool2: mlody zniosl dzielnie wojaze i pieknie wreczal kwiatuszki wszystkim, hehe :-D
tak wydoroslal ostatnio, ze szok :-)

dobra, buziam..

mnie tez smutno po smierci Mai, ale staram sie nie dac porwac..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry