reklama

mamusie grudniowe:)

Kasia Roni jak nic dziewuszki beda. Mialam tak samo. Kilogramy jablek i mandarynek codziennie. Ja tam mam faze na ogorki swierze i papryke konserwowa i smalec,
Lucky wydaje mi sie ze w podpisie u Domisia powinno byc ze iles tam dni do drugich a nie pierwszych urodzinek.
 
reklama
Sara ale mialas wczoraj przezycia!! szok w trampkach...:szok:

Kate my mieliemy taka pania na naukach przedmalzenskich - podobne kity z satelity!;-)
Ciezarowki nasze drogie malo mdlosci i super samopoczucia wam zycze :tak:

Czarna i jak robisz bete?

Kuzwa a u mnie @ dalej niet a czuje sie jakbym zaraz miala dostac!
meczy mnie to strasznie :baffled:
 
Dita - pani ta wykłada u nas neuropsychologię kliniczną
i skupiła się na życiu prenatalnym:dry:
generalnie kobieta w ciąży, to inkubator do przechowania dziecka...
takie perełki padały dzisiaj...
a my z otwartą japą, zdziwionymi oczami...
pusciła nam film od poczęcia do narodzin /był bardzo piękny/
i ciągle powtarzała, że takie i takie fazy nie zachodza przy tym "wstrętnym zapłodnieniu in-vitro" powtarzała to przy fazie podniecenia, fazie kopulacji, fazie wytrysku, fazie wędrówki,....
jedna dziewczyna wyszła z zajęć /właśnie jest w ciąży tą metodą/,
a druga popłakała się na przerwie, bo się właśnie przygotowują z mężem do inseminacji...

Dziewczyny cięzarne - w obu ciazach miałam fazę na owoce, soki, kwaśne:tak:
nie mogłam patrzeć, wąchać i dotykać surowego mięsa, a już mięso zrobione, to nie nie za bardzo pasowało...

Sa_raa -:szok::szok::szok: ale przeżycie... dobrze, że ok:tak:
Kasia - bosssssskie suwaczki:-D
Pingwinek - przejdzie....
 
hejo hejo

kate szok co za ludzie sa na tym swiecie

u nas tez na naukach byla raz taka pani doktor:dry:

ja po imprezce, jakos tak dziwnie bylo, moze dlatego ze to kllub dla homo i les i jakos sie wyluzowac nie moglam:sorry2:

wirus ciaz sie rozprzestrzenia na sierpniowkach kolezanka w ciazy:ninja2:

ja w obu ciazach moglam tonami slodycze jesc, co pozniej sie okazalo ze mam cukrzyce:-p

spadam spac
 
hehe, co do smaczkow, to ja do dzisiaj mam jazde na owoce, kiwi na pudelka, mandarynki i grapefruity na kg, brzoskwinie na puszki i soki na hektolitry... i z Filipem bylo podobnie :-D z tym, ze teraz do tego doszla milosc do:
kabanosow i krakowskiej suchej :-D (co przez lata nawet nie spogladalam w ich strone)
cytryny (co zawsze lubilam, ale jedna dziennie to szok, jem sama bez skorki)
czekolady, paczkow i faworkow (z Fiolkiem tez bylo, ale nie az tak)
CORNFLEXOW!!!!!!!!

przeszla mi chec na pomidory (co cale zycie wpieprzam jak dzikun).
generalnie inne smaki niz z Fiokiem, a tu znowu chlopak ;-) wiec ja bym sie nie nastawiala ;-)


Agutka
, hehe, no ja taka maratoniara jestem ;-) ale auchan odpuscilam, bo tam mam tylko zarciowe zakupy i jutro smigne, dzis nie styklo czasu.

ale kupilismy mase *******, w tym ostatecznie wykanczamy Fiolka pokoik - ten to ma szczescie ;-) juz meble, poleczki, kosze na zabawki, a nawet firanki zakupione, normalnie bomba :tak:
juz malza po wkretarke do garazu wyslalam, niech skreca teraz wszystko, jutro bedzie wiercic, hehe, bo ja mu dziure w bebzonie wywierce :-D

i wybralismy chyba lozko wreszcie - takie:
VOX - meble, jadalnie, sypialnie, meble do pokoju, salonu, sypialni, jadalni, artykuły dekoracyjne, meble pokojowe
z szafeczka sztuk raz. uffff :-)

Fiolek dzis zasnal bez efferalganu, za to malo je. jesu. nie dogodzisz ;-)
 
choc ja nie wierze w te brednie o jedzeniu to u mnie na dziewczynke : chcialo mi sie rzygac jak ta lala
jadlam tony lodow, czekolady i bananow...
stawiam tak jak ania ze to beda laseczki hehe

niezly oszolom z tej waszej pani profesor :cool2:

aenye fajne lozko i niedrogie :tak:

atol w jakim klubie bylo party?

ja dzisiaj bylam z malolatem w figloraju i szalal jak nie wiem co
tylko byla za duzo starszego bachorstwa ktore czasami biegalo bez orientu
mam foty wiec jak sie zbiore to wstawie :P
 
Elo z rana

Pingwinek oczywiście :-D Masz rację, dzięki już poprawiłam błąd;-)
Aenye super że Filipka pokój urządzony już bedzie na finito:-)
Sugar ja w każdej ciązy miałam całkiem inne zachcianki, z lilem owoce mega jazda, z domiesiem miesa ogrom, a teraz cornfleksy (aenye;-)), owoce i kefir:rofl2:
Kate a co potem z tą dziewczyną :confused: Przyszła jeszce:confused: Ja bym babie wygadała:wściekła/y:
Atol no świetne miejsce:-D Ale po co stres:rofl2:
 
witam z potworem który mi zgrzyta zębami prosto do ucha:baffled:
średnio wyspana, ale ale!! -> Tomaszek spał z Małolatem:-D
jade dzisiaj do rodziców bosz kurna musze się uczyc:nerd:

buziam z rana i uciekam sprzątac
 
reklama
Roni, no wez nie przesadzaj. wklej sie i ocenimy :-)

Lucky
, a cornflexy wcinasz z mlekiem czy na sucho? ja na sucho ;-) miseczka dziennie na sniadanie lub kolacje ;-) hehe

jesu, moj Fiolek budzil sie co godzine. normalnie horror. a o 7 mial jakis atak i ryczal wnieboglosy, zel wzbudzal jeszcze wieksza histerie, ze dalam eferalgan i git, pospalismy do 9.30..
biedny malutek, tak go zebolki mecza :-( a jeszcze nie widac ich, tylko bulwiaste dziasla nadal..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry