ejo moje drogie :-)
jeeejjj, jaki tu dzien pelen wrazen, jesu

szkoda, ze mnie najlepsze ominelo :-

wściekła/y:
i kate wykasowala co smaczniejsze kaski
fakinsiet

a tak bym sobie chetnie cisnienie podniosla, no ja cie prosze
slowko do
kamilki naszej jeszcze - wielki buziak, dziewczynko, i nie uciekaj, pliz. chocby cie i stado wiedzm gonilo.
aureus, witaj i zapraszamy do wspolnego koryta ;-) a to szpieg szoguna z ciebie i dobry czajnik, skoro nas juz rok czytasz i ani slowem sie nie odezwalas
kasia, jejku, ogromnie sie ciesze!!! i jak fajnie, ze juz bylo dzidzie widac... jesu, czemu ja zawsze musze czekac do 9-10tc na ten efekt ;-)
i mam czutke, ze watrabiany bedzie mial dla ciebie dobre wiesci, moja droga :-)
a ja nie musze wcale brac antybiotyku


JUUUUPPPIIII!!!

bylam u tej lekarki, co za pierwszym razem. mowi, ze do konca nie zniknelo, ze jeszcze sa jakies mocne zmiany po prawej stronie, ale nie kwalifikuje sie na antybiotyk, szczegolnie, ze sie dobrze czuje. ale mam sie obserwowac i juz. :-)
sugar, dzieki swoja droga za troske :-/
taka mnie w ogole naszla refleksja, hehe
ze wy macie o mnie zdanie zupelnie inne, niz maja moi znajomi i rodzina

wsrod najblizszych jestem uwazana za:
1. leniwego zamula, co nie ma energii na nic (mama mi kiedys proponowala, zebym sie juz do trumny polozyla i czekala w spokoju na smierc

)
2. hipochondryka, co sie trzesie nad kazda choroba i ciagle sie zle czuje


no beka ogolnie


