reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
A wiecie - ja nie prasuję bo mie isę wykle nie chce lub nie mam czasu.
Ale jak coś już muszę uprasowac- to lubię to robić;-)Ot takie zboczenie;-)
 
aenye - bo się kasia pączków w tłusty czwartek nażarła:cool2::cool2:
hehe - ale to naprawde dziwne, że zwykła dieta lekkostrawna może zdziałać takie cuda;-) Dziwne ale to bardzo dobrze:tak:
 
z tym prasowaniem to ja jak Dita ;-)
nie prasuje, bo nie widze w tym sensu - ladnie rozwieszone jest niepogniecione, a Filipka szmatki mialabym niby prasowac, bo co? chodzi w nich 90% po domu, po 15min jest upieprzony jak dziki indyk i co ;-) lepiej to wyglada niz niewyprasowane?
a ja z D. nosimy najczesciej bluzy i spodnie, pluz jakies sweterki moje, co nie wymagaja prasowania ;-)
a jak juz jakas koszula, czy spodnie na wyjscie itp., to owszem, sprawia mi to przyjemnosc ;-)
 
Halo halo
I jak witam z rana juz po kawce ale jeszcze w pizamce. Jakos sie ogarnac nie moge:)
Ja w przeciwienstwie do Kate lubie przestudzona czarna parzona kawke.
Kasie super ze jestlepiej ... a niedlugo napewno bedzie dobrze.
 
Aenye - lekarz jeszcze nie widzial wyników, w pn dopiero mi powie od czego to i o co chodzi :tak:

Dita - no jakbyś była na diecie to generalnie nic by cię nie napieprzało... ale niestety - zero alkoholu :cool2:
 
A ja lubie prasowac. Prasuje wszystko lacznie z recznikami...lubie miec wszystko ladnie poskladane chociaz nie zawsze mi to wychodzi bo balaganiara ze mnie. Ale prasowane byc musi.
 
Eeeee.... a co to żelazko?
nawet nie wiem, gdzie mam je w domu;-)

mam takie samo zdanie...
prasujemy /czyt. Paweł prasuje, a ja się np. maluję/ przed "wielkimi" wyjściami lub, gdy jest taka konieczność:-)
 
aenye - no dokladnie z tymi ciuchami:tak:

Maja - w piżamce, hehe:-D

kasia - no generalnie staram się się trzymać dietę, mam kilka oblukanych potraw po których na mur-beton mnie ból skręca i ich unikam. A z tym alkoholem to porażka:cool2: Ale w sumie jak juz boli to po alkoholu przechodzi. Działa rozkurczowo:cool2:
 
reklama
witam

tez nie prasuje

u Hani niesetety gluty do pasa

Helena zdrowa jeszcze, bylysmy na szczepieniu, wazy 10kg, mierzy 76cm 50centyl, identyko jak hanka w jej wieku

a Hania wazy teraz 12kg niezle co?:-D

ja dzis w domu w zwaizku z tym szczepieniem, syf malaria na podworku bleee

Helena spi, Hania oglada baje a ja tu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry