kasia_z, naprawde, jak syf to syf. ale mamy i tak farta, bo on sie tylko (odpukac!!) przeziebia - oprocz zapalenia ucha to tylko katar lapie okrutny. goraczka to mowie, pierwszy raz poza ta przy trzydniowce i zapaleniu ucha, co przeszla natychmiast po podaniu leku.
tylko ze jakos okropnie na ten katar reaguje, nie spi, placze mocno, bo do smoczka przyzwyczajony, a z katarem nie moze sobie cysiac zasypiajac.. dlatego tak sie meczymy. ja juz wszelkie historie wymyslam, zeby mu sie lepiej oddychalo - pod materac, pod glowa mniej wiecej ukladam 15cm warstwe jakis tam poscieli i recznikow, zeby spal w pozycji pollezacej. do nawilzacza dodaje olejek do inhalacji (od nieistotnej ;-) ). smaruje wickiem, a nawet rozkladam po lozeczku pieluszki pachnace wickiem czy czyms podobnym. otrivinuje czesto. no ale i tak slabo, wiadomo, jak nos zapchany to i mi niefajnie i sie budze..
no ale wiekszosc tych pieprzonych katarow to od swojej kuzynki bierze, ona non stop zaglutowana, ale wiele lepiej znosi. w ogole bez jeczenia, apetyt ma. a ten masakra. jak tylko sie wyleczy zapodam mu ten ribomunyl, bo przeca szok.
sa_raa - jak, zadowoleni jestescie z rib.? Mapet nie choruje?
tak czy siak spi teraz juz :-) na pewno po poludniu jeszcze jedna drzemeczka.